Blondynka do swojego chłopaka:
- Słuchaj. Znamy się już bardzo długo. Może przedstawiłbyś mi swoją rodzinę?
- Chciałbym, ale żona z dziećmi wyjechała.
Blondynka nabrała ochoty na obejrzenie jakiegoś dobrego pornograficznego filmu. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza wideo, wygodnie rozsiada się na kanapie i nic. Zdenerwowana dzwoni do wypożyczalni.
• Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta.
• Proszę mi opisać, co się dzieje.
• Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.
• Proszę podać tytuł filmu.
• "Czyszczenie głowic".
• Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta.
• Proszę mi opisać, co się dzieje.
• Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.
• Proszę podać tytuł filmu.
• "Czyszczenie głowic".
Jest lekcja polskiego.Nauczycielka pyta Jasia:
- Powiedz Jasiu, jak nazywał się syn Nima?
Jaś na to:
-synonim.
- Powiedz Jasiu, jak nazywał się syn Nima?
Jaś na to:
-synonim.
Przychodzi baba do lekarza z córką.
- Ania, stań prosto żeby pan doktor zobaczył, jaka jesteś krzywa.
- Ania, stań prosto żeby pan doktor zobaczył, jaka jesteś krzywa.
Mąż przyłapuje żonę z kochankiem w łóżku.
- Co tu się dzieje?!? Kim pan, do diabla, jest?!?
- Mój mąż ma racje - mówi kobieta - jak się pan właściwie nazywa?
- Co tu się dzieje?!? Kim pan, do diabla, jest?!?
- Mój mąż ma racje - mówi kobieta - jak się pan właściwie nazywa?
Fafara usypia dziecko. Śpiewa mu kołysanki i czyta bajki. Po 15 minutach przychodzi mama i pyta
- Śpi ??
- Tak - odpowiada dziecko
- Śpi ??
- Tak - odpowiada dziecko
Czym różni się kibel od kurnika?
W kurniku jaja leżą a w kiblu wiszą...
W kurniku jaja leżą a w kiblu wiszą...
Zdyszany Jasiu wbiega do klasy. Nauczycielka pyta go zaniepokojona:
- Jasiu co się stało?
- Gonili mnie dwaj bandyci
- Jesteś cały?
- Tak, ale zabrali mi wypracowanie z polskiego.
- Jasiu co się stało?
- Gonili mnie dwaj bandyci
- Jesteś cały?
- Tak, ale zabrali mi wypracowanie z polskiego.
Jeśli na pakernie wchodzi niepozorna osoba, jednym ruchem wyciąga z atlasu kolesia i mimo protestów całej obecnej tam ekipy kroi go z 400 złotych - to musi to być żona.
Nauczycielka w klasie kichnela. Jasio krzyknal :
- Na szczescie !
- Dziekuje Jasiu, ale nie mowi sie ,,na szczescie,, tylko ,,na zdrowie,,.
Na to Jasiu :
- Na szczescie sie pani ryj nie rozerwal...
- Na szczescie !
- Dziekuje Jasiu, ale nie mowi sie ,,na szczescie,, tylko ,,na zdrowie,,.
Na to Jasiu :
- Na szczescie sie pani ryj nie rozerwal...




