Jadą pociągiem: Polak, Rusek i Niemiec.
Nagle coś zaczęło kapać z sufitu, a Rusek na to:
- To wódka, to wódka!
Wziął kieliszek i zaczął pić.
A Niemiec na to:
- To whyski! To whyski!
Wziął kieliszek i zaczął pić.
A Polak na to:
- To nie wódka, to nie whyski, to mój Azor szcza z walizki!
Dwóch policjantów wybrało się na polowanie. Wracają wcześnie bo nic nie upolowali. Jeden z nich mówi:
- Wiesz, albo te kaczki za wysoko latają, albo my za nisko psa podrzucamy.
- Wiesz, albo te kaczki za wysoko latają, albo my za nisko psa podrzucamy.
Dzwoni mafia do gościa:
-Ukradlismy ci teściową. Facet zdziwiony:
-I co z tego?
- Jak nie zapłacisz okupu, to ją sklonujemy.
-Ukradlismy ci teściową. Facet zdziwiony:
-I co z tego?
- Jak nie zapłacisz okupu, to ją sklonujemy.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze,jestem w 3 miesiącu ciąży a jeszcze mi się brzuszek nie zaokrąglił.
Lekarz na to:
- Hmmmm... A jadła pani jabłka, odpoczywała, ćwiczyła?
Baba:
- Nie, a trzeba?
- Oczywiście, że trzeba.
Za kilka miesięcy znowu przychodzi ta sama kobieta i mówi:
- Panie doktorze jestem już w 6 miesiącu ciąży, a jeszcze mi się brzuszek nie zaokrąglił.
- A jadła pani pomarańcze,ryby?
- Nie, a trzeba?
- Oczywiście, że trzeba.
Za kilka miesięcy znów ta sama sytuacja i baba mówi:
- Panie doktorze jestem w 9 miesiącu ciąży, a jeszcze mi się brzuszek nie zaokrąglił.
- Hmmm... A kochała się pani z mężem?
- Nie, a trzeba?
- Panie doktorze,jestem w 3 miesiącu ciąży a jeszcze mi się brzuszek nie zaokrąglił.
Lekarz na to:
- Hmmmm... A jadła pani jabłka, odpoczywała, ćwiczyła?
Baba:
- Nie, a trzeba?
- Oczywiście, że trzeba.
Za kilka miesięcy znowu przychodzi ta sama kobieta i mówi:
- Panie doktorze jestem już w 6 miesiącu ciąży, a jeszcze mi się brzuszek nie zaokrąglił.
- A jadła pani pomarańcze,ryby?
- Nie, a trzeba?
- Oczywiście, że trzeba.
Za kilka miesięcy znów ta sama sytuacja i baba mówi:
- Panie doktorze jestem w 9 miesiącu ciąży, a jeszcze mi się brzuszek nie zaokrąglił.
- Hmmm... A kochała się pani z mężem?
- Nie, a trzeba?
Przychodzi baba do lekarza z Murzynkiem na rękach:
- Skad u pani to niemowlę?
- Miałam randkę w ciemno
- Skad u pani to niemowlę?
- Miałam randkę w ciemno
Dwoje maluchów zagląda przez dziurkę od klucza do sypialni rodziców.
Chłopiec mówi do siostry:
- Co za paskudztwo! A nam to w nosie nie pozwalają podłubać...
Chłopiec mówi do siostry:
- Co za paskudztwo! A nam to w nosie nie pozwalają podłubać...
Do zataczającego się jegomościa podchodzą dwaj policjanci.
- Dokumenty prosze - mówi pierwszy.
- Nie mam.
- No to idziemy - mówi drugi.
- No to idźcie.
- Dokumenty prosze - mówi pierwszy.
- Nie mam.
- No to idziemy - mówi drugi.
- No to idźcie.
Kiedy blondynka jest podobna do słonecznika?
- Kiedy ma usta pełne nasienia.
- Kiedy ma usta pełne nasienia.
W pewnym lesie niedźwiedź jako że jest największy ogłosił, że on tu rządzi i postanowił, że będzie tylko jedno miejsce na załatwianie się w całym lesie.
Idzie zajączek i czuje, że musi się załatwić. rozejrzał się, a że nikogo nie było to kucnął. Nagle zobaczył, że idzie niedźwiedź. Wziął kupę w ręce a niedźwiedź pyta:
- co tam masz ?
- nie nic.
- no pokarz co tam masz !
- no nic nie mam
- no powiedź co tam masz !!
- motylka
- oo.. motylka, pokaż :>
to zając rozchyla ręce i mówi:
- fru fru.... o zesrał się.
Idzie zajączek i czuje, że musi się załatwić. rozejrzał się, a że nikogo nie było to kucnął. Nagle zobaczył, że idzie niedźwiedź. Wziął kupę w ręce a niedźwiedź pyta:
- co tam masz ?
- nie nic.
- no pokarz co tam masz !
- no nic nie mam
- no powiedź co tam masz !!
- motylka
- oo.. motylka, pokaż :>
to zając rozchyla ręce i mówi:
- fru fru.... o zesrał się.
Jaś odmienia rzeczownik "kot" przez przypadki:
- Mianownik : kot.
- Dopełniacz: kota.
- Celownik: kotu.
- Wołacz: kici, kici.
- Mianownik : kot.
- Dopełniacz: kota.
- Celownik: kotu.
- Wołacz: kici, kici.




