Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, mam wodę w kolanie.
Lekarz:
- A ja cukier w kostkach.
Szef mówi do blondynki:
- Kasiu umyj windę.
- A na którym piętrze ?
- Kasiu umyj windę.
- A na którym piętrze ?
Ty kurde z tą nową kiecą wymiatasz!
- Dzięki
- Chodziło mi o tamtą lachę z night clubu co stoi za tobą! ;)
- Dzięki
- Chodziło mi o tamtą lachę z night clubu co stoi za tobą! ;)
Pani w szkole kazała dzieciom napisać wypracowanie w którym będą słowa ,,zapewne'' i ,,gdyż''
Krzysio napisał
- zapewne jutro będzie ładna pogoda gdyż na niebie jest dużo gwiazd
- dobrze Krzysiu 5
Małgosia napisała
- zapewne przyjdą do nas goście gdyż mama upiekła ciasto
- dobrze Małgosiu 5, Jasiu teraz twoja kolej
- Idzie drogą stara marysiakowa i trzyma w ręku New York Times'a
- Jasiu ale tu nie ma słów ,,zapewne'' i ,,gdyż''
- zapewne idzie srać gdyż nie zna angielskiego
Krzysio napisał
- zapewne jutro będzie ładna pogoda gdyż na niebie jest dużo gwiazd
- dobrze Krzysiu 5
Małgosia napisała
- zapewne przyjdą do nas goście gdyż mama upiekła ciasto
- dobrze Małgosiu 5, Jasiu teraz twoja kolej
- Idzie drogą stara marysiakowa i trzyma w ręku New York Times'a
- Jasiu ale tu nie ma słów ,,zapewne'' i ,,gdyż''
- zapewne idzie srać gdyż nie zna angielskiego
Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały osikany.
- Co się stało? - pyta się kumpel.
- Wyjąłem nie ta pałe.
- Co się stało? - pyta się kumpel.
- Wyjąłem nie ta pałe.
Przychodzi baba do lekarza z telefonem w brzuchu:
- Kto pani taki numer wykręcił?
- Kto pani taki numer wykręcił?
Idą dwie blondynki zmęczone podróżą i zobaczyły nagle malucha.Podchodzą nie ma kierowcy ani nikogo wokół.Jedna mówi do drugiej :
-Wsiadamy,ja umię kierować.
Druga jej odpowiada :
-A bagaże gdzie damy?
-Poczekaj bo nie wiem jak sie otwiera bagażnik.
-Wsiadamy,ja umię kierować.
Druga jej odpowiada :
-A bagaże gdzie damy?
-Poczekaj bo nie wiem jak sie otwiera bagażnik.
Szedł facet koło koparki i dał się nabrać.
Szedł facet koło dźwigu i się uniósł.
Kanibale idą na kolację. Jeden niesie rękę, drugi nogę, a trzeci urnę z prochami.
- Po co ci ta urna? - pytają go.
- Doleję trochę wrzątku i będzie gorący kubek!
- Po co ci ta urna? - pytają go.
- Doleję trochę wrzątku i będzie gorący kubek!




