Dzisiaj mamy Sobota 05 Kwietnia 2025
Humor
Rozrywka
Dowcipy
Witaj Nieznajomy ;-)
Login Hasło
online: 163
Załóż Konto
ukryj reklamy
Sortuj wg: Ocen Wyświetleń Daty
Tata wiezie Jasia ze szkoły do domu samochodem. Zamyślony przekroczył prędkość. Nie zauważając tego spytał Jasia:
- Synku, jakie oceny dostałeś w szkole?
Jaś obraca się i z krzykiem odpowiada:
- Pały!
Dodał: uczen55
Pewnego dnia w wiosce indian przychodzi do szamana jeden z ludzi i mówi:
-Czarownik, czarownik, wódz umiera!
-Umyjcie go w błocie - powiedział.
Za godzinę przychodzi ten sam człowiek i mówi:
-Czarownik, to nie pomaga!
-Nałóżcie mu jaja na oczy - powiedział
Za pół godziny przychodzi ten sam człowiek i mówi:
-Czarownik, wódz umarł!
-A nałożyliście mu jaja na oczy?
-Dociągneliśmy tylko do pępka...
Dodał: bonzo41
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, mój syn połknął ołówek.
- To niech pisze długopisem.
Dodał: pichu
Automatyczne sekretarki cz. XXI
Mówi Lucyfer. Czego chcesz do diabla?
Dodał: konrud16
Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia:
- Co to, znowu jedynka z historii?
- Niestety, historia lubi się powtarzać...
Dodał: KAMIL123
Baba pyta bace.
-co to sex
-to jest ptaszek i gniazdko.
Dodał: kolikolikoli
Co mężczyzna ma wspólnego z butelką piwa?
Oboje są puści od szyjki w górę.
Dodał: Elizka
Rozpanoszył się smok pod grodem. Porywał dziewice, gwałcił bydło i ogólnie nieprzyjemna gadzina była. Kiedy i królewskiej córce się zniknęło ogłosił król przetarg na likwidację stwora, cena standardowa: rąsia królewny. Z braku ofert (dziewczę urody było kontrowersyjnej) jedynym wykonawcą zlecenia ostał się młody szewczyk Drutewka. Pokierowali go tedy, pobłogosławili podeszwą w zadek i czekać poczęli.
Jakoś tak pod wieczór do sali tronowej wkroczył szewczyk i...
- No i na ch*j żeś mi tu tego smoka przyprowadził przygłupie w d*pę je*any?! - zakrzyknął władca lekko poirytowany.
Szewczyk spojrzał na bydlę, coś jakby myśl przeleciała mu po głowie i CIACH! - jednym cięciem odrąbał mu głowę.
- Kuuuuuu*wa!! - król zdenerwował się bardziej, gdyż posoka zachlapała posadzkę - To nie mogłeś go zaszlachtować tam, na miejscu??
Szewczyk poskrobał się po łepetynie
- Widzicie królu, było tak: poszłem se ja do tej smoczej jamy, wlazłem se do środka coby poszukać królewny, w ostatniej pieczarze były obie - poczwara i królewna. Zatłukłem to brzydsze a drugie przyprowadziłem, widać jednak, żem głupek...
- Ano głupek, głupek - przytaknął król
- ... bo po drodze gadzina namawiała: "Por*chajmy się, por*uchajmy, po co do ślubu czekać!" No i dymnąłem ją z osiem razy...
Dodał: bonzo41
Matka namawia syna:
- Proszę Cię - idź do kościoła.
- Nigdy tam nie byłem!
- Idź - będzie dobrze.
I poszedł. Wrócił z podbitym okiem:
- Synku, co się stało?
- A więc to było tak - uklęknąłem, patrzę a przede mną klęczy kobieta. Do d**y jej weszła spódnica. Więc ją wyciągnąłem. A ona mi trzask w oko. Już nigdy więcej nie pójdę do kościoła.
Jakiś czas minął, matka znowu:
- Synu, idź do kościoła
- Nie
- Ale tym razem będzie dobrze
No i poszedł. Wrócił - drugie oko podbite.
- Synku, co się stało?
- A więc - klęczę a przede mną ta sama kobieta i to samo - do d**y jej weszła spódnica.
- Zrobiłeś to samo?
- Nie - obok mnie kucał inny facet i jej wyciągnął tą spódnicę.
- To w takim razie dlaczego ty dostałeś?
- Bo wiedziałem że ona tak nie lubi i wcisnąłem jej spódnicę z powrotem.
Dodał: damian21
Mówi cieć do ciecia:
- Która godzina?
- Ciecia.
Dodał: pichu
| 0.97314 s. | IP: 18.188.107.17 | Sobota 05 Kwietnia 2025 23:40 | online: 163 | zalogowani: 0 | goście: | rekord online: 269 |
dowcipy