Przychodzi Jaś do apteki i mówi:
- 6 prezerwatyw
- Może ciszej z tyłu stoją ludzie - mówi aptekarka.
Ja ogląda się i mówi do stojącej za nim dziewczyny:
- Czeć Ala!
- Jednak siedem proszę - mówi do aptekarki
Nauczycielka pyta Jasia
- Jasiu,cy twoja mama będzie na zebraniu?
- nie walec ją przejechał
- a tata
- też go walec przejechał
- a babcia
- też ją walec przejechał
- a dziadek
- też go walec przejechał
- a ciocia i wujek
- też ich walec przejechał
- to co ty zrobisz dalej?
- będe jeździł walcem
- Jasiu,cy twoja mama będzie na zebraniu?
- nie walec ją przejechał
- a tata
- też go walec przejechał
- a babcia
- też ją walec przejechał
- a dziadek
- też go walec przejechał
- a ciocia i wujek
- też ich walec przejechał
- to co ty zrobisz dalej?
- będe jeździł walcem
Jak najłatwiej zabić strusia?
- przestraszyć go na betonie.
- przestraszyć go na betonie.
Jasio przychodzi do domu, a mama krzyczy z przerażenia:
- Dlaczego masz takie brudne ręce?
- Bo bawiłem się w piaskownicy!
- Ale dlaczego masz czyste palce?
- Bo gwizdałem na psa!
- Dlaczego masz takie brudne ręce?
- Bo bawiłem się w piaskownicy!
- Ale dlaczego masz czyste palce?
- Bo gwizdałem na psa!
Facet rozmawia z blondynką.
- Opowiem ci kawał o blondynkach.
- Na pewno? Ja mam naprawdę mocny cios. A za barem stoi blondynka która ma jeszcze silniejszy cios. A jeszcze dalej stoi blonynka która jest mistrzem kitboxingu.
Facet po krótkim zastanowieniu:
-Nie, nie będę trzy razy powtarzać.
- Opowiem ci kawał o blondynkach.
- Na pewno? Ja mam naprawdę mocny cios. A za barem stoi blondynka która ma jeszcze silniejszy cios. A jeszcze dalej stoi blonynka która jest mistrzem kitboxingu.
Facet po krótkim zastanowieniu:
-Nie, nie będę trzy razy powtarzać.
Tato mówi do Jasia:
- Znowu dostałeś pałę z historii ?!
-Tatku, to przez Jagiełłę
- To nie zadawaj się z tym łobuzem
- Znowu dostałeś pałę z historii ?!
-Tatku, to przez Jagiełłę
- To nie zadawaj się z tym łobuzem
Rozmawiają dwie blondynki i jedna się chwali:
- Pomalowałam sobie paznokcie korektorem.
A druga na to:
- Fajnie, a na jaki kolor?
- Pomalowałam sobie paznokcie korektorem.
A druga na to:
- Fajnie, a na jaki kolor?
Nauczycielka pyta się klasy:
Dzieci kto w waszej rodzinie jest najstarszy?
- U mnie dziadek.
- W mojej rodzinie babcia.
- Pra-pra-pra-pra babcia - mówi uczeń.
- To niemożliwe.
- Dla-dla-dla-czego?
Dzieci kto w waszej rodzinie jest najstarszy?
- U mnie dziadek.
- W mojej rodzinie babcia.
- Pra-pra-pra-pra babcia - mówi uczeń.
- To niemożliwe.
- Dla-dla-dla-czego?
Pani mowi do dzieci :
- Kochane dzieci, macie na jutro zadanie, ulozyc zdanie ze slowem PUSZCZA.
Na nastepny dzien dzieci przychodza do szkoly. Pani pyta sie Malgosi :
- Malgosiu co napisalas ?
A Malgosia :
- Malpy sa w puszczy.
Pani odpowiedziala ze dobrze, podchodzi do Jasia i mowi :
- A co ty napisales ?
A Jasiu mowi :
- Moja siora sie puszcza !
Pani mowi :
- Jasiu, wyjdz z klasy !!
Jasiu wyszedl i placze, idzie pan dyrektor i pyta :
- Jasiu dlaczego placzesz ?
A Jasiu na to :
- No bo pani mnie z klasy wywalila.
- A dlaczego ? - pyta dyrektor.
- Bo mielismy napisac zdanie ze slowem PUSZCZA, i ja napisalem !
- A co napisales Jasiu ?
- Ja napisalem : ,, Moja siora sie puszcza ,,.
Na to pan dyrektor :
- Dobrze Jasiu, idz juz do klasy, tylko daj mi jej adres i numer telefonu.
- Kochane dzieci, macie na jutro zadanie, ulozyc zdanie ze slowem PUSZCZA.
Na nastepny dzien dzieci przychodza do szkoly. Pani pyta sie Malgosi :
- Malgosiu co napisalas ?
A Malgosia :
- Malpy sa w puszczy.
Pani odpowiedziala ze dobrze, podchodzi do Jasia i mowi :
- A co ty napisales ?
A Jasiu mowi :
- Moja siora sie puszcza !
Pani mowi :
- Jasiu, wyjdz z klasy !!
Jasiu wyszedl i placze, idzie pan dyrektor i pyta :
- Jasiu dlaczego placzesz ?
A Jasiu na to :
- No bo pani mnie z klasy wywalila.
- A dlaczego ? - pyta dyrektor.
- Bo mielismy napisac zdanie ze slowem PUSZCZA, i ja napisalem !
- A co napisales Jasiu ?
- Ja napisalem : ,, Moja siora sie puszcza ,,.
Na to pan dyrektor :
- Dobrze Jasiu, idz juz do klasy, tylko daj mi jej adres i numer telefonu.
Rozmawia dwóch znajomych w Nowym Roku na zajebistym kacu:
- No i co tam stary, jakieś postanowienia na ten Nowy Roczek?
- Nooooo, wiesz, samochód ma już rok, zaczyna się sypać, trza by kupić jakąś nówkę..
Baby ciągle te same, kurna, dobrze by było je zmienić na inne, ile można te same rżnąć. Jeszcze bym wyjebał na jakieś dwa tygodnie na Seszele bo mi się tu nudzi u nas. A i przydałoby się skończyć z trawą i koksem bo za bardzo się jebie we łbie...
- Noooo to musisz się wziąć ostro do roboty... Aaaaaaaaa a co z basenem, wspominałeś kiedyś, że se pierdolniesz taki piętrowy ze zjeżdżalnią i sauną pod zajebistym dachem?
- No ni chuja... Byli panowie z gminy i, nie wiem jak u ciebie, ale u mnie na plebani za domem jest teren podmokły więc dupa z tego...
- No i co tam stary, jakieś postanowienia na ten Nowy Roczek?
- Nooooo, wiesz, samochód ma już rok, zaczyna się sypać, trza by kupić jakąś nówkę..
Baby ciągle te same, kurna, dobrze by było je zmienić na inne, ile można te same rżnąć. Jeszcze bym wyjebał na jakieś dwa tygodnie na Seszele bo mi się tu nudzi u nas. A i przydałoby się skończyć z trawą i koksem bo za bardzo się jebie we łbie...
- Noooo to musisz się wziąć ostro do roboty... Aaaaaaaaa a co z basenem, wspominałeś kiedyś, że se pierdolniesz taki piętrowy ze zjeżdżalnią i sauną pod zajebistym dachem?
- No ni chuja... Byli panowie z gminy i, nie wiem jak u ciebie, ale u mnie na plebani za domem jest teren podmokły więc dupa z tego...





