Dzisiaj mamy Środa 02 Wrzesnia 2026 Zakończenie II Wojny Światowej na Pacyfiku Kapitulacja Japonii
Humor
Rozrywka
Dowcipy
Witaj Nieznajomy ;-)
Login Hasło
online: 157
Załóż Konto
ukryj reklamy
Sortuj wg: Ocen Wyświetleń Daty
Sobota wieczór. Dzwoni telefon w domu hydraulika.
- Dobry wieczór. Mówi Kowalski. Pana lekarz domowy. Pan przyjdzie do mnie pilnie, bo toaleta mi się zapchała?
- Ale, Panie Doktorze! Jest sobota wieczór. Jestem w garniturze i lakierkach i zaraz na randkę wychodzę.
- Proszę Pana. Jak Pan ma problemy ze zdrowiem, to ja przychodzę o każdej porze. Dnia i nocy.
- No dobrze. Za chwilę będę.
Po piętnastu minutach hydraulik puka do mieszkania lekarza. Faktycznie ubrany w garnitur i lakierki. Lekarz prowadzi go do toalety. Pokazuje zapchaną muszlę. Hydraulik zagląda do środka. Cmoka. Wyjmuje z kieszeni jakieś tabletki. Wsypuje do muszli i mówi.
- Dobra. A teraz niech pan muszlę obserwuje przez dwa dni. Jak nie będzie poprawy - to Pan do mnie zadzwoni w poniedziałek.
Dodał: bonzo41
Zziębnięty turysta podchodzi do bacy siedzącego przed domem.
- baco macie wrzątek
- a jest, ino zimny
Dodał: slodka19961
Mysliwy zabija niedzwiedzia i przywozi go do domu. Postanawia oporzadzic zdobycz i ugotowac kolacje. Wie, ze jego dzieci sa niejadkami i nie jadlyby, gdyby wiedzialy co to jest, wiec decyduje, ze im nie powie. Maly synek pyta:
- Co bedzie na kolacje ?
- Zobaczysz - odpowiada ojciec.
Zaczyna sie kolacja i jego corka pyta :
- Co jemy ?
- No dobra - mowi ojciec - Dam wam podpowiedz; tak czasem nazywa mnie wasza mama.
- Jemy dupka !!! - wykrzyknela corka.
Dodał: ika
Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi do żony i pyta:
- Gdzie piła?
Żona wystraszona odpowiada:
- U sąsiada.
- A dlaczego dała sąsiadowi?
Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:
- Dała, bo piła...
Dodał: bonzo41
Wchodzi mężczyzna do kawiarenki internetowej i pyta:
- Czy są wolne komputery?
- Nie - mamy same szybkie.
Dodał: Maciek
Przedszkole. Po zajęciach przedszkolanka pomaga założyć botki jednej z dziewczynek. Męczy się, bo botki są ciasne ale w końcu - weszły. Spocona siada na ławce obok a dziewczynka mówi:
- A butki są na złych nóżkach!
Rzeczywiście, lewy na prawy. Ściąga je więc, zakłada znowu, morduje się sapie... wreszcie!
- A to nie są moje buciki... - mówi nagle dziewczynka.
Przedszkolanka zaciska zęby, sciaga botki, ociera pot z czoła...
- ... to są buciki mojego brata, ale mama kazała mi je nosić.
Pani zaciska pięści, liczy do dziesięciu... Wciąga botki znowu na nogi dziewczynki. Uspokaja oddech. Zakłada jej płaszczyk, czapeczkę...
- Masz rękawiczki? - pyta dziewczynkę.
- Mam, schowane w butkach!
Dodał: Maciek
Do okulisty w Katowicach przychodzi baba i mówi:
- Panie doktorze, z bliska źle widzę.
- A z daleka? - pyta lekarz.
- Z Koszalina...
Dodał: Kachna;*
Podpitemu facetowi wracającemu z imprezy do domu zachciało się zrobić kupę. Błyskawicznie przeskakuje przez płotek, staje nad jakimś kamieniem, jednym ruchem ściąga gacie, napina się... Gdy już było po wszystkim, odwraca się, żeby zobaczyć jak mu poszło. Zdziwiony patrzy: kamienia nie ma... kupy też nie ma! Obmacuje ręką trawę - kupa znikła! W końcu daje sobie spokój z poszukiwaniem i wraca do domu.
Rano przypomina sobie o zdarzeniu i zaciekawiony wraca do miejsca, gdzie zrobił kupę. Przeskakuje przez płotek, zaczyna szukać kamienia, aż tu nagle zza krzaków wychodzi jakiś facet i pyta:
- Czego pan tu szuka?
- Nooo... Gdzieś mi tu długopis upadł.
- Aha. Już myślałem, że to znów jakiś idiota chce narobić na mojego żółwia.
Dodał: Joni
Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod nosem:"dupa".
"Co powiedziałeś tatusiu?"pyta Jasio. "Aaaa... powiedziałem.... duduś" odpowiada ojciec. "tatusiu, a co to jest duduś" pyta ciekawski bachor. "Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko"
"Tato, a jak on wygląda?"
"A, ma takie rączki i nóżki...."
"Tatusiu, a cojedzą dudusie?"
"Mmm. Jedzą warzywa owoce...."
"A tato, a czy dudusie mają dzieci?"
"Noo, tak"
"To znaczy, że dudusie się rozmnażają?"
"Tak"
"A jak się nazywają dzieci dudusia?"
"Eee...dudusiątka."
"A jak wyglądają dudusiątka?"
"Też mają rączki i nóżki.... tak samo jak dorosłe"
"A co jedzą dudusiątka?"
"Eeee..... mleczko piją..."
"Tato, a gdzie mieszkają dudusie?"
"DUPA!!!! POWIEDZIAŁEM DUPA!!!!!!!!
Dodał: hipek
Zenek i Maria uznali, że aby mięć chwilę dla siebie w niedzielne popołudnie, jedynym wyjściem jest wysłać syna na balkon i poprosić go o komentowanie tego, co się dzieje w okolicy.
Chłopiec zaczyna komentować, a rodzice robią swoje.
- Holują samochód na parking - mówi - przejechała karetka. Wygląda na to, że Kowalscy mają gości - mówi po chwili - Mateusz jeździ na nowym rowerze, a Nowakowie uprawiają seks.
Mam i tata podskoczyli w łóżku:
- A skąd wiesz? - pyta zaskoczony ojciec.
- Ich dziecko też stoi na balkonie.
Dodał: Pawel
| 0.2076 s. | IP: 216.73.217.127 | Środa 02 Wrzesnia 2026 18:37 | online: 157 | zalogowani: 0 | goście: | rekord online: 269 |
dowcipy