Przychodzi facet do sklepu i mowi, ze idzie na bal maskowy. Chcialby kupic kostium Adama. Sprzedawczyni przynosi mu figowy listek.
- Za maly !
Przynosi wiekszy.
- Takze za maly !
Przyniosla jeszcze wiekszy.
- Ten takze za maly !
Wkurzona sprzedawczyni mowi:
- Po co panu te liscie ? Przerzuc pan ch.ja przez plecy i na balu bedziesz pan przebrany za dystrybutor !!!
Babcia wysyła dziadka po zakupy i tłumaczy:
- Pamiętaj masz kupiś dwie rzeczy chleb i masło, tylko nie zapomnij DWIE RZECZY.
Dziadek poszedł, ale go długo nie było. Babcia zaniepokojona, w końcu przychodzi. W ręce trzyma farbę. Babcia wpada w szał.
- Przecież ci mówiłam DWIE RZECZY, a gdzie jest pędzel?
- Pamiętaj masz kupiś dwie rzeczy chleb i masło, tylko nie zapomnij DWIE RZECZY.
Dziadek poszedł, ale go długo nie było. Babcia zaniepokojona, w końcu przychodzi. W ręce trzyma farbę. Babcia wpada w szał.
- Przecież ci mówiłam DWIE RZECZY, a gdzie jest pędzel?
- Dlaczego mężczyźni całują blondynki?
- żeby im choć na chwilę zamknąć usta.
- żeby im choć na chwilę zamknąć usta.
Lew chciał ucywilizować zwierzęta. Wybudował na środku polany toaletę. Zawiadomił zwierzęta, że nie można już załatwiać się gdzie popadnie, trzeba z niej korzystać. Jedna toaleta, wiele zwierząt, pod nia ciągle kolejka.Biegnie zajączek, patrzy tyle zwierzaków przed nim, depta z nogi na nogę. W końcu nie wytrzymuje i robi na środku polanki. W tym samym momencie nadchodzi lew. Zajączek wystraszony zakrywa kupkę łapkami. Lew patrzy i pyta:
-Co tam chowasz zajączku??
-A nic...
-Zajączku,co tam chowiesz??
-M...motylka...
-No to pokaż mi tego motylka.
Zajączek odkrywa wielką kupę.
-O Skurkozjad, ale się zesrał...
-Co tam chowasz zajączku??
-A nic...
-Zajączku,co tam chowiesz??
-M...motylka...
-No to pokaż mi tego motylka.
Zajączek odkrywa wielką kupę.
-O Skurkozjad, ale się zesrał...
Płynie dwóch gości łódką. Jeden z nich pyta:
- Która godzina?
Drugi wyciąga termometr i mówi:
- Jutro poniedziałek.
- Która godzina?
Drugi wyciąga termometr i mówi:
- Jutro poniedziałek.
Żydzi siedzą za ogrodzeniem w obozie i wyciągają ręce przez druty i mówią :
- Hans, Hans pobaw się z nami !!!
a Hans na to: bierze piłę łańcuchową i przelatuje przy płocie ucinając ręce żydom i mówi :
- Kosi kosi łapki !!!
- Hans, Hans pobaw się z nami !!!
a Hans na to: bierze piłę łańcuchową i przelatuje przy płocie ucinając ręce żydom i mówi :
- Kosi kosi łapki !!!
Przychodzi baba do lekarza z poparzoną ręką i nogą.
-Co się pani stało? - pyta lekarz.
-Dotknęłam ręką gniazdka i mnie prąd kopnął.
-A noga?
-Oddałam mu.
-Co się pani stało? - pyta lekarz.
-Dotknęłam ręką gniazdka i mnie prąd kopnął.
-A noga?
-Oddałam mu.
Kiedy blondynka mówi najmniej?
- W lutym, bo to najkrótszy miesiąc.
- W lutym, bo to najkrótszy miesiąc.
Czemu Blądynka nie wyjmuje ziemniaków z pieca?
-bo ich tam nie dała
-bo ich tam nie dała
- Jasiu, ile to jest 3:2?
- To zależy, która to połowa meczu ,proszę pani!
- To zależy, która to połowa meczu ,proszę pani!




