Teściowa przyjeżdza z odwiedzinami, w progu wita ją zięć:
- O, a mamusia na długo przyjechała?
-Aż wam się znudzę.
-O, to mamusia nawet nie wejdzie?
Ksiądz usiłuje przybliżyć dzieciom pojęcie cudu.
-Gdybym skoczył z wieży i nic by mi się nie stało to co by to było, Jasiu?
-Chyba przypadek...
-A gdybym skoczył drugi raz i znów nic by mi się nie stało?
-Chyba szczęście...
-A gdyby to samo stało się po raz trzeci?
-To już przyzwyczajenie!
-Gdybym skoczył z wieży i nic by mi się nie stało to co by to było, Jasiu?
-Chyba przypadek...
-A gdybym skoczył drugi raz i znów nic by mi się nie stało?
-Chyba szczęście...
-A gdyby to samo stało się po raz trzeci?
-To już przyzwyczajenie!
Pani na lekcji języka polskiego pyta Jasia:
- Jasiu podaj dwa zaimki osobowe.
- Kto? Ja?
- Bardzo dobrze szóstka.
- Jasiu podaj dwa zaimki osobowe.
- Kto? Ja?
- Bardzo dobrze szóstka.
- Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon?
- Myszko..
- Myszko..
Turysta odwiedzil restauracje w Madrycie, sposrod dan wybral potrawe o nazwie ,, Jaja a la corrida ,,. Danie bylo naprawde duze i pyszne, a cena przystepna. Powtarzal tak kilka dni, az pewnego razu porcja ktora dostal byla bardzo mala. Zjadl i po obiedzie mowi do kelnera:
- Dlaczego dzisiejsza porcja byla taka malutka ?!
Kelner odpowiedzial:
- No coz, nie zawsze torreador wygrywa...
- Dlaczego dzisiejsza porcja byla taka malutka ?!
Kelner odpowiedzial:
- No coz, nie zawsze torreador wygrywa...
Przychodzi Jasio cały mokry i mama się pyta:
- dlaczego jesteś mokry?
A Jasio na to:
- bo bawiliśmy się w pieski
- a kim byłeś?
- drzewkiem
- dlaczego jesteś mokry?
A Jasio na to:
- bo bawiliśmy się w pieski
- a kim byłeś?
- drzewkiem
\"Jeżeli pielęgniarki nie dostaną podwyżek to odejdą od łóżek lekarzy\"
Ile blondynki żyją lat?
- Przeważnie tyle ile im na to głupota pozwoli
- Przeważnie tyle ile im na to głupota pozwoli
Po operacji chirurg pyta pacjenta:
- Czy jest pan przesądny?
- Nie, panie doktorze...
- To dobrze, bo od jutra będzie pan wstawał z łóżka tylko lewą nogą.
- Czy jest pan przesądny?
- Nie, panie doktorze...
- To dobrze, bo od jutra będzie pan wstawał z łóżka tylko lewą nogą.
Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko. Lekarz na to:
- Długo pani nie pociągnie, bo ja o wpół do czwartej idę do domu.
- Długo pani nie pociągnie, bo ja o wpół do czwartej idę do domu.




