Pani na muzyce mówi do Jasia:
- Jasiu, zaśpiewaj coś.
- znam tylko wlazł kotek na płotek.
- nie szkodzi.
Jasiu zaczyna śpiewać:
- wlazł kotek na płotek
- Jasiu wyżej - mówi pani.
- wlazł kotek na drzewko.
-Jasiu wyżej - mówi pani
- wlazł kotek na chmurkę.
- Jasiu wyżej - mówi pani.
- nie mogę, bo kotek spadnie!
Dziadkowi zachciało sie amorów i mówi do babki:
- Chodź babka do łóżka pokochamy się.
Babka na to że nie ma ochoty.
Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:
- Chodź babka do łóżka to dam ci stówę
Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka, pokochali się, dziadek dał stówę.
Wtenczas babka zapala światło i mówi:
- Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.
A dziadek na to:
- Stara dupa - stara stówa!
- Chodź babka do łóżka pokochamy się.
Babka na to że nie ma ochoty.
Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:
- Chodź babka do łóżka to dam ci stówę
Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka, pokochali się, dziadek dał stówę.
Wtenczas babka zapala światło i mówi:
- Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.
A dziadek na to:
- Stara dupa - stara stówa!
- Jasiu odprowadzisz mnie do tramwaju?
- Nie mogę ciociu, mama powiedziała, że tylko ciocia wyjdzie, poda kolację...
- Nie mogę ciociu, mama powiedziała, że tylko ciocia wyjdzie, poda kolację...
Dlaczego Wąchock tonie w pierzu?
-bo gołebie przelatując nad nim pękają ze śmiechu
-bo gołebie przelatując nad nim pękają ze śmiechu
- Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon?
- Myszko..
- Myszko..
Co ma dziesięć tysięcy kalorii?
- Piec tysięcy Tic-tacow.
- Piec tysięcy Tic-tacow.
-Proszę mi wywróżyć przyszłość - zwraca się facet do jasnowidza
- Czeka cię wielkie szczęście , o ile nic nie stanie na przeszkodzie
- Czeka cię wielkie szczęście , o ile nic nie stanie na przeszkodzie
Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko. Lekarz na to:
- Długo pani nie pociągnie, bo ja o wpół do czwartej idę do domu.
- Długo pani nie pociągnie, bo ja o wpół do czwartej idę do domu.
Jaś pyta taty:
- Tato umiesz pisać z zamkniętymi oczami?
- Tak, a czemu pytasz?
- Bo musisz mi podpisać kilka ocen w dzienniczku.
- Tato umiesz pisać z zamkniętymi oczami?
- Tak, a czemu pytasz?
- Bo musisz mi podpisać kilka ocen w dzienniczku.
Idą dwie blondynki lasem w dół rzeki i nagle zobaczyły dryfującą zdechłą rybę. Nagle jedna krzyczy:
- Ty! Patrz - ryba się utopiła.
- Ty! Patrz - ryba się utopiła.





