Co trzeba pokazać blondynce po 2 latach bez kolizyjnej jazdy?
- Drugi bieg.
Kupił sobie facet długopis i się popisał.
Przychodzi baba do lekarza cala zarzygana. A lekarz:
- Wyliże się pani z tego.
- Wyliże się pani z tego.
Jechała baba na rowerze, zmęczyła się i pobiegła.
Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi faceta z krzywymi nogami; głośno mówi do mamy:
-Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!
-Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!
Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta więc znowu mówi:
-Ale ten pan ma krzywe nogi!
Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
-Jasiu, ile mam ci powtarzać że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.
Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, a widząc faceta z krzywymi nogami mówi:
-Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby swe jaja nosić w nawiasach.
-Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!
-Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!
Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta więc znowu mówi:
-Ale ten pan ma krzywe nogi!
Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
-Jasiu, ile mam ci powtarzać że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.
Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, a widząc faceta z krzywymi nogami mówi:
-Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby swe jaja nosić w nawiasach.
Noc poślubna. Pan młody stanął w oknie, gapi się i wzdycha. W końcu panna młoda pyta co się dzieje. A on:
- mówią że noc poślubna jest taka piękna, a tu leje i leje...
- mówią że noc poślubna jest taka piękna, a tu leje i leje...
Dlaczego nie można bić blondynki po głowie??
Bo echo może jej wybić zęby!!:-D
Bo echo może jej wybić zęby!!:-D
Mąż kłóci się z żoną. Doprowadzony do ostateczności mówi:
- Nie, no teraz to ci powiem całą prawdę. Dziesięć lat temu gwizdnąłem na taksówkę, a nie na ciebie.
- Nie, no teraz to ci powiem całą prawdę. Dziesięć lat temu gwizdnąłem na taksówkę, a nie na ciebie.
Na lekcji:
- Powiedz Jasiu, z czego zrobiona jest Twoja kurtka?
- Z wełny.
- Znakomicie. Powiedz więc teraz, jakiemu zwierzęciu zawdzięczasz swoją kurtkę?
- Tacie.
- Powiedz Jasiu, z czego zrobiona jest Twoja kurtka?
- Z wełny.
- Znakomicie. Powiedz więc teraz, jakiemu zwierzęciu zawdzięczasz swoją kurtkę?
- Tacie.
Rozmawiają dwaj sąsiedzi. Jeden mówi:
- Ja mam prawdziwego psa obronnego. Do jego budy nie można nawet podejść.
- Taki groźny?
- Nie, tak jest zasrane.
- Ja mam prawdziwego psa obronnego. Do jego budy nie można nawet podejść.
- Taki groźny?
- Nie, tak jest zasrane.




