Co to jest? Najpierw bierze sie do reki, a potem do buzi?
- Papieros.
Co by bylo gdyby nie bylo kobiet?
- Człowiek udomowiłby inne zwierzątko.
- Człowiek udomowiłby inne zwierzątko.
- Janie!
- Słucham Pana.
- Czy możesz przysunąć tu fortepian?
- Tak Panie. Bedzie Pan grał?
- Nie, ale zostawiłem tam cygaro.
- Słucham Pana.
- Czy możesz przysunąć tu fortepian?
- Tak Panie. Bedzie Pan grał?
- Nie, ale zostawiłem tam cygaro.
- Dlaczego nie wstajesz? - pyta Jasia w autobusie starsza pani i spogląda na niego karcąco.
- Już ja dobrze panią znam! Ja wstanę, a pani zajmie mi miejsce!
- Już ja dobrze panią znam! Ja wstanę, a pani zajmie mi miejsce!
Przychodzi do knajpy facet i zamawia u kelnera:
- Setka i zakąska!
Kelner przynosi, gość wypija, przekąsza i mówi do kelnera:
- Chciałbym zapłacić.
Kelner na to:
- Nic pan nie płaci, na koszt firmy.
Nazajutrz facet znów przyszedł, zamówił dwie setki i zakąskę. Chciał zapłacić, ale kelner znów powiedział, że to na koszt firmy. Facet wybrał się więc w niedzielę z całą rodziną do tej restauracji. Zjedli wykwintny obiad, po obiedzie dzieci zjadły deser, małżonka wypiła wino, a on zamówił pół litra. Kiedy przyszło do płacenia, kelner odmawia przyjęcia zapłaty twierdząc że to na koszt firmy. Facet nie wytrzymuje i mówi do kelnera:
- Piję i jem tutaj już trzeci dzień i jeszcze za nic nie zapłaciłem. Może pan mi to wyjaśnić?
- To jest bardzo proste - odpowiada kelner. - Widzi pan pod tamtą palmą tego pana i tą panią?
- Widzę.
- To jest moja żona, a ten facet to mój szef. On pieprzy moją żonę, a ja jego interes!
- Setka i zakąska!
Kelner przynosi, gość wypija, przekąsza i mówi do kelnera:
- Chciałbym zapłacić.
Kelner na to:
- Nic pan nie płaci, na koszt firmy.
Nazajutrz facet znów przyszedł, zamówił dwie setki i zakąskę. Chciał zapłacić, ale kelner znów powiedział, że to na koszt firmy. Facet wybrał się więc w niedzielę z całą rodziną do tej restauracji. Zjedli wykwintny obiad, po obiedzie dzieci zjadły deser, małżonka wypiła wino, a on zamówił pół litra. Kiedy przyszło do płacenia, kelner odmawia przyjęcia zapłaty twierdząc że to na koszt firmy. Facet nie wytrzymuje i mówi do kelnera:
- Piję i jem tutaj już trzeci dzień i jeszcze za nic nie zapłaciłem. Może pan mi to wyjaśnić?
- To jest bardzo proste - odpowiada kelner. - Widzi pan pod tamtą palmą tego pana i tą panią?
- Widzę.
- To jest moja żona, a ten facet to mój szef. On pieprzy moją żonę, a ja jego interes!
Wiecie, jak sie nazywa wynalazca pisuarow?
- Ley_na_mour!
- Ley_na_mour!
Żona pyta męża:
- Mężu, usmażyć Ci jajka?
- Cycki se usmaż.
- Mężu, usmażyć Ci jajka?
- Cycki se usmaż.
Co to jest? Zielone i jeździ z góry na dół?
- Agrest w windzie.
- Agrest w windzie.
- Kiedy byłem młodszy, nienawidziłem chodzić na śluby. Wydawało mi się, że wszystkie ciotki i podstarzałe krewne podchodzą do mnie, trącają mnie w żebra, mówiąc: "Teraz twoja kolej". Brrr!!! Przestały, kiedy zacząłem robić im to samo na pogrzebach.
Czemu mężczyźni noszą krawaty?
- Bo bydło musi być uwiązane
- Bo bydło musi być uwiązane





