Dzisiaj mamy Piątek 06 Lutego 2026
Humor
Rozrywka
Dowcipy
Witaj Nieznajomy ;-)
Login Hasło
online: 159
Załóż Konto
ukryj reklamy
Sortuj wg: Ocen Wyświetleń Daty
Pijany, idąc koło cmentarza, wpadł do świeżo wykopanego grobu. Kiedy otrzeźwiał, zaczął głośno narzekać:
- Zimno mi, zimno mi...
Usłyszał to Wicek, spokojnie wracający do domu po pracy. Idąc obojętnie dalej odpowiedział:
- Dobrze ci tak. Po coś się rozkopał?
Dodał: xxczaplaxx
Nie chciało się Zenkowi wywozić śmieci sprzed domu. Podumał chwilę, zachichotał złośliwie, pobiegł po pudło od drogiego telewizora Panasonic, upchnął śmieci do pudła, ładnie zakleił i umieścił na tylnym siedzeniu niezamkniętego samochodu. Poszedł spać. Rano wychodzi... auta nie ma, pudło zostało.
Dodał: bonzo41
Ojciec kupił sobie kuszę i mówi do syna - chodź wypróbujemy ją
Poskładali za łożyli strzałę,naciągnęli kuszę i ojciec strzela, pech chciał że strzała trafiła w otwarte okno sąsiada i wpadła do środka
- synu idź ty po tą strzałę bo po tobie sąsiad nie będzie tak wrzeszczeć
- syn poszedł i przyszedł za jakiś czas
- tato, mam dwie wiadomości jedna dobra, druga zła, od której zacząć ?
- mów najpierw tą dobrą
- trafiłeś sąsiada w fiuta i ma go przestrzelonego na wylot
- a ta zła pyta ojciec
- ta zła to taka że mama ma obydwa policzki przebite.
Dodał: bonzo41
Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki straszliwy Bazyliszek, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studencinę z UW.
- Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł.
- A gdzie student? - pyta smok
- Powiedział - dyszy ciężko parlamentarzysta - że on to pi***oli i poszedł do domu.
Dodał: dzika
Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
-Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
-A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
-No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
-To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
-Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca pyta:
-A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
-Ja nie chodzić z pies na zakupy!
-Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
-Pan tu włożyć ręka.
-A po co?
-Pan włożyć
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
-Pan pomacać! Miękkie?
-No tak...
-Ciepłe?
-No tak...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
-Ja chcieć kupić papier toaletowy!
Dodał: bonzo41
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora, jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator - normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?
Dodał: pichu
Tu był Jurek, Tu był Zenek, Tu był Sławek...
Niby zwyczajne napisy... Czemu mnie tak niepokoją?
Czy to z powodu dziwnego koloru czy charakteru pisma?
A może dlatego, że czytam je w swojej szafie...
Dodał: michaljakub
Wlazl facet w parku na lawke i zaczyna sie drzec :
- Precz z hipokryzja !
Ludzie patrza zdziwieni, a chlop :
- Precz z pazernoscia !
Coraz wiecej gapiow przystaje, a ten dalej :
- Precz z pedofilia !
W koncu przechodzaca obok babcia nie wytrzymuje :
- Panie, cos sie pan tak do tych ksiezy przyczepil ?!
Dodał: ika
Zajączek łowi sobie rybki nad rzeką. Zauważył go niedźwiedź, podszedł do niego i mówi:
- Zając jak tam, biorą?!
Zajączek:
- Biorą, ale słabo.
Niedźwiedź:
- A masz jeszcze jedną wędkę?
- Mam. Trzymaj, połowimy razem.
I tak sobie siedzą i łowią przez parę godzin. Nagle jednemu i drugiemu bierze. Siłują się ostro i wyciągają dużą, złotą rybkę. Rybka:
- Jak mnie wypuścicie, to spełnię wam po trzy życzenia.
Niedźwiedź mówi pierwsze życzenie:
- Chcę, aby w całym lesie były same niedźwiedzice, a z niedźwiedzi tylko JA.
I tak się stało. Zając:
- Ja chce nową wędkę.
I tak się stało. Niedźwiedź mówi drugie życzenie:
- Idę na całość! Chcę, aby w całej Polsce w lasach były same niedźwiedzice, a z niedźwiedzi tylko JA.
Zajączek:
- A ja chcę nowy rowerek!
Trzecie życzenie niedźwiedzia:
- Teraz już w ogóle idę na całość! Chcę, aby na całym świecie, we wszystkich lasach były same niedźwiedzice, a z niedźwiedzi tylko JA!!!
Zajączek:
- A ja chcę, żeby Niedźwiedź był pedałem!!!
Dodał: Joni
Instruktor pyta kandydata na kierowce:
-Czy ma pan dobry wzrok?
-Oczywiście
-To proszę przeczytać numer rejestracyjny samochodu, który stoi przed panem
-Jaki samochód??
Dodał: lena_dulce
| 0.17354 s. | IP: 216.73.216.14 | Piątek 06 Lutego 2026 18:32 | online: 159 | zalogowani: 0 | goście: | rekord online: 269 |
dowcipy