Jaś wpada do autobusu i potrąca staruszkę. Po chwili milczenia starsza pani zwraca się do młodzieńca:
-Niech pan wreszcie powie to magiczne słowo, młody człowieku.
Chłopiec przez chwilę się zastanawia, po czym mówi:
-Abrakadabra!
Marysia pyta się Jasia:
-Jasiu, pożyczysz mi na jutro swoje zdjęcie?
-A po co ci?
-Bo pani od przyrody, powiedziała żeby na jutro przynieść zdięcie jakiejś katastrofy ekologicznej.
-Jasiu, pożyczysz mi na jutro swoje zdjęcie?
-A po co ci?
-Bo pani od przyrody, powiedziała żeby na jutro przynieść zdięcie jakiejś katastrofy ekologicznej.
Pani kazała przynieść jakąś rzecz szpitalną na Przyrodę.
Gosia przyniosła strzykawkę a Jasiu aparat tlenowy.
Wreszcie podchodzi pani i mówi:
-Jasiu skąd masz ten aparat tlenowy?
-Od dziadka proszę pani.
-A co na to dziadek?
-Yyyyyyy...
Gosia przyniosła strzykawkę a Jasiu aparat tlenowy.
Wreszcie podchodzi pani i mówi:
-Jasiu skąd masz ten aparat tlenowy?
-Od dziadka proszę pani.
-A co na to dziadek?
-Yyyyyyy...
Idzie mały Jaś z mamą i zobaczył łysego:
-Mamo,mamo, ten pan jest łysy!
-Cicho bo usłyszy!
-To ten pan nie wie że, jest łysy?
-Mamo,mamo, ten pan jest łysy!
-Cicho bo usłyszy!
-To ten pan nie wie że, jest łysy?
Jasio pyta się mamy: -Mamo czemu tata ma 3 guziki przy majtkach a ja 1?
-Nie wiem synku idź do taty. Jasiu pyta się taty. -Wiesz Jasiu ja mam wiekszego ptaszka i mam 3 guziki, a ty masz mniejszego i masz 1.
-Tato, ty to jesteś cienias, pomyśl jakiego ma ksiądz!
-Nie wiem synku idź do taty. Jasiu pyta się taty. -Wiesz Jasiu ja mam wiekszego ptaszka i mam 3 guziki, a ty masz mniejszego i masz 1.
-Tato, ty to jesteś cienias, pomyśl jakiego ma ksiądz!
Jasiu wraca ze szkoły i od progu woła:
- Mamo! Dzisiaj na matematyce tylko ja odpowiedziałem pani na pytanie!
- A o co pytała?
- Pytała kto nie odrobił lekcji.
- Mamo! Dzisiaj na matematyce tylko ja odpowiedziałem pani na pytanie!
- A o co pytała?
- Pytała kto nie odrobił lekcji.
Jasio pyta ojca:
- Tato, czy to prawda, co mówiła wczoraj pani Kowalska, że ludzie pochodzą od małpy?
- Być może synku, nie znam rodziny pani Kowalskiej...
- Tato, czy to prawda, co mówiła wczoraj pani Kowalska, że ludzie pochodzą od małpy?
- Być może synku, nie znam rodziny pani Kowalskiej...
Przychodzi Jaś do domu i mówi do mamy: - Mamo, mamo, mam dwie wiadomości: jedną dobrą i jedną złą. - To poproszę dobrą - mówi mama.
- Dostałem piątkę z matmy!
- No a ta zła?
- Tylko żartowałem!
- Dostałem piątkę z matmy!
- No a ta zła?
- Tylko żartowałem!
Jasio czekając na gości, pakuje książki do szafy. Co boisz sie że Ci zabiorą? -pyta mama.
- Nie, ze rozpoznają swoje.
- Nie, ze rozpoznają swoje.
Jaś chwali się Kaziowi:
-Dziadek daje mi złotówkę za każdą dobrą ocenę.
-I ile już zarobiłeś?
-E tam, zarobiłem. Jestem mu winien 35zł.
-Dziadek daje mi złotówkę za każdą dobrą ocenę.
-I ile już zarobiłeś?
-E tam, zarobiłem. Jestem mu winien 35zł.




