Do przedszkola przyszedł Święty Mikołaj z wielkim wypchanym workiem.
Dzieci zobaczywszy Mikołaja zaczęły biec w jego stronę, cisząc się z prezentów jakie dostaną.
Mikołaj zaś zrzucił wór na podłogę ,wyjął z niego ogromny karabin maszynowy i zaczął strzelać do biegnących w jego stronę dzieci.
Krew się lała strumieniami,rączki i nóżki dzieci fruwały po pokoju.
W pewnym momencie Mikołaj przestał strzelać,a na środku pokoju można było zobaczyć stertę ciał maluchów.
Ze sterty ciał wyszedł Jasiu i zaczął uciekać.Mikołaj widząc to wyjął z worka bazukę wymierzył w chłopca i strzelił w niego. Znów krew się lała wnętrzności chłopca ściekały po ścianie.
I jaki z tego morał?
Mikołaj trafia do wszystkich dzieci.
Blondynka wypełnia formularz:
- Imię: Anna.
- Nazwisko: Kowalska.
- Urodzona: tak.
- Imię: Anna.
- Nazwisko: Kowalska.
- Urodzona: tak.
Przez wieś jedzie motorem Jasiu, Bartosz, który strasznie się jąka i Szymek. W pewnym momencie Bartosz mówi:
- Szy... Szy...
Na to Jasiu:
- Co? Szybciej? Okej, jedziemy szybciej.
- Szy... Szy...
- Co? Jeszcze szybciej? Dobra, jedziemy jeszcze szybciej.
- Szy... szy...
- Jeszcze szybciej??? Człowieku, na liczniku setka i Ty się nie boisz?
- Szy... Szy... Szymek spadł!
- Szy... Szy...
Na to Jasiu:
- Co? Szybciej? Okej, jedziemy szybciej.
- Szy... Szy...
- Co? Jeszcze szybciej? Dobra, jedziemy jeszcze szybciej.
- Szy... szy...
- Jeszcze szybciej??? Człowieku, na liczniku setka i Ty się nie boisz?
- Szy... Szy... Szymek spadł!
Nauczycielka pyta jasia w szkole jasiu wymień mi chociarz jednego ssaka !!
- toperz
- jasiu nietoperz
- to jak nie toperz to ja nie wiem kto
- toperz
- jasiu nietoperz
- to jak nie toperz to ja nie wiem kto
Byli sobie Jasio i Bartek. Mieli test z historii. Pierwszy wchodzi Jaś. Pani zadaje mu pytania:
- Jasiu, kiedy rozpętano II wojnę światową?
- W 1939.
- Kto ją rozpętał?
- Adolf Hitler.
- Ilu ludzi wtedy zginęło?
- Naukowcy tego nie stwierdzili.
- Dobrze Jasiu, piątka.
Jasio powiedział Bartkowi:
- Na pierwsze pytanie w 1939; na drugie Adolf Hitler; na trzecie naukowcy tego nie stwierdzili.
Bartek dumnie wchodzi:
- Bartku, w którym roku się urodziłeś?
- W 1939.
- Kto jest twoim ojcem?
- Adolf Hitler.
- Czy ty w ogóle masz mózg?!
- Naukowcy tego nie stwierdzili.
- Jasiu, kiedy rozpętano II wojnę światową?
- W 1939.
- Kto ją rozpętał?
- Adolf Hitler.
- Ilu ludzi wtedy zginęło?
- Naukowcy tego nie stwierdzili.
- Dobrze Jasiu, piątka.
Jasio powiedział Bartkowi:
- Na pierwsze pytanie w 1939; na drugie Adolf Hitler; na trzecie naukowcy tego nie stwierdzili.
Bartek dumnie wchodzi:
- Bartku, w którym roku się urodziłeś?
- W 1939.
- Kto jest twoim ojcem?
- Adolf Hitler.
- Czy ty w ogóle masz mózg?!
- Naukowcy tego nie stwierdzili.
Blondynka robi w sklepie zakupy. Nagle dzwoni jej telefon komórkowy, który odbiera:
- Maaamaaa?!? Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie?
- Maaamaaa?!? Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie?
Staruszek u spowiedzi :
- Prosze ksiedza, w czasie wojny ukrywalem zyda u mnie w piwnicy.
- To bardzo dobry uczynek, chwalebny !
- Ale prosze ksiedza, za kazdy dzien musial mi placic 100 dolarow.
- To zrozumiale, ryzykowales zyciem, to zaden grzech.
- Co za ulga. - mowi staruszek.
Oddala sie na pare krokow, ale po chwili wraca i niepewnie pyta :
- A moze powinienem mu powiedziec, ze wojna sie juz dawno skonczyla ?
- Prosze ksiedza, w czasie wojny ukrywalem zyda u mnie w piwnicy.
- To bardzo dobry uczynek, chwalebny !
- Ale prosze ksiedza, za kazdy dzien musial mi placic 100 dolarow.
- To zrozumiale, ryzykowales zyciem, to zaden grzech.
- Co za ulga. - mowi staruszek.
Oddala sie na pare krokow, ale po chwili wraca i niepewnie pyta :
- A moze powinienem mu powiedziec, ze wojna sie juz dawno skonczyla ?
Blondynka z chłopakiem ogląda mecz piłki nożnej. Nagle sędzia odgwizduje aut. Blondynka protestuje: - Ale ten sędzia jest głupi, powiedział, że piłka poleciała na aut. Gdzie on tam widzi jakieś auto?
Po ciężkiej nocy budzi się zajączek i mówi przeciągając się:
- Jak sie zając wyśpi to i niedźwiedzia pobije. Odwraca się za siebie i widzi niedźwiedzia.
- Ale jak sie nie wyśpi to gada głupoty!!!
- Jak sie zając wyśpi to i niedźwiedzia pobije. Odwraca się za siebie i widzi niedźwiedzia.
- Ale jak sie nie wyśpi to gada głupoty!!!
Dwie blondynki przechodzą przez miasto.
Poszły na zakupy.
Pierwsza wychodzi ze sklepu i pyta się drugiej:
-Jak zakupy?
-Nie wiem.
-Chyba ciebie nie było w sklepie idiotko!
-Tak.
Poszły na zakupy.
Pierwsza wychodzi ze sklepu i pyta się drugiej:
-Jak zakupy?
-Nie wiem.
-Chyba ciebie nie było w sklepie idiotko!
-Tak.




