Baca byl swiadkiem wypadku samochodowego. Polonez walnal w drzewo. Przesluchuje go policjant :
- Baco, jak to bylo ?
Na to baca :
- Panocku, widzicie to drzewo ?
- Widze...
- A oni nie widzieli !
Jaka jest różnica pomiędzi teściową a jej córką.
-Dwadziescia pięć lat
-Dwadziescia pięć lat
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gosc pyta ordynatora jakie kryteria stosuja, aby zdecydowac czy ktos powinien zostac zamkniety w zakladzie, czy nie. Ordynator powiedzial :
- Napelniamy wanne woda, a potem dajemy tej osobie lyzeczke do herbaty, kubek i wiadro. Nastepnie prosimy aby oproznil wanne.
- Aha, rozumiem - powiedzial gosc - Normalna osoba uzyje wiadra, bo jest wieksze niz lyzeczka czy kubek
- Nie - powiedzial ordynator - Normalna osoba pociagnelaby za kurek. Chce pan pokoj z widokiem, czy bez ?
- Napelniamy wanne woda, a potem dajemy tej osobie lyzeczke do herbaty, kubek i wiadro. Nastepnie prosimy aby oproznil wanne.
- Aha, rozumiem - powiedzial gosc - Normalna osoba uzyje wiadra, bo jest wieksze niz lyzeczka czy kubek
- Nie - powiedzial ordynator - Normalna osoba pociagnelaby za kurek. Chce pan pokoj z widokiem, czy bez ?
Ojciec wysyła swego syna po wódkę. Ten pyta:
- A kasa?
- Z kasą to każdy głupi da radę.
Syn wychodzi, wraca po pięciu minutach, stawia flaszkę na stole. Ojciec bierze ją - pusta!
- Coś ty przyniósł, tu niczego nie ma!
- Z pełnej to każdy głupi się napije.
- A kasa?
- Z kasą to każdy głupi da radę.
Syn wychodzi, wraca po pięciu minutach, stawia flaszkę na stole. Ojciec bierze ją - pusta!
- Coś ty przyniósł, tu niczego nie ma!
- Z pełnej to każdy głupi się napije.
Dwóch policjiantów wyszlo z samochodu i jednemu wypadlo lusterko kłócą sie nie to moje lusterko nie to moje lusterko idziemy do komendanta jakie debile przeciez to moje lusterko komendant idzie do domu córka sie pyta tato dasz na kiszonkowe nie corka zaglada do kieszeni a tam zdiecie jakies kobiety mama tata ma nową kóre gdzie pierwsz rucham hahahahahahahahahahahahahahaha.
Uważasz, że jestem ładna?
- Myślę, że ty i Angelina Jolie mogłybyście grać bliźniaczki.
- Naprawdę?
- Tak, tak jak Arnold Schwarzenegger i Danny DeVito
- Myślę, że ty i Angelina Jolie mogłybyście grać bliźniaczki.
- Naprawdę?
- Tak, tak jak Arnold Schwarzenegger i Danny DeVito
Noc poślubna. Młodzi leżą w łóżku i palą papierosy po skończonym akcie.
- Czy miałaś przede mną jakiegoś faceta?
- Ależ co ty, kochanie, żadnego.
- A ja miałem.
- Czy miałaś przede mną jakiegoś faceta?
- Ależ co ty, kochanie, żadnego.
- A ja miałem.
Weterynarz dzwoni do Kowalskiej:
- Jest u mnie pani mąż z psem i prosi o uśpienie. Zgadza się pani na to?
- Oczywiście, psa może pan puścić wolno, zna drogę do domu.
- Jest u mnie pani mąż z psem i prosi o uśpienie. Zgadza się pani na to?
- Oczywiście, psa może pan puścić wolno, zna drogę do domu.
Czym się różni kura od studenta?
- Kura znosi jaja a student musi znosić wszystko.
- Kura znosi jaja a student musi znosić wszystko.
Jaś puka do drzwi sąsiadów. Sąsiadka, która domyśla sie, że matka wysłała Jasia, żeby przyszedł coś pożyczyć, nie ma najmniejszej ochoty z nim rozmawiać, więc zatrzaskuje mu z całej siły drzwi przed nosem. Ku jej zdziwieniu drzwi nie zamykają sie, lecz odskakują z impetem. Próbuje jeszcze raz, lecz rezultat jest identyczny - drzwi powtórnie odbijają sie i stają otworem. Podejrzewając, że chłopiec trzyma nogę między drzwiami a framugą, kobieta cofa sie, aby wziąć taki rozmach, który nauczy go grzeczności. Wówczas Jaś odzywa sie:
- Musi pani najpierw odsunąć swojego kota...
- Musi pani najpierw odsunąć swojego kota...




