-Tato, dlaczego ten pociąg zakręcowuje?
-Synku, nie mówi się zakręcowuje, tylko zakręca.
-No dobrze, to czemu zakręca?
-Bo mu się szyny wygły
Przychodzi baba do lekarza ze złamaną ręką.
- Panie doktorze, rękę złamałam!
- Gdzie?
- W kuchni.
- Panie doktorze, rękę złamałam!
- Gdzie?
- W kuchni.
Egzamin w szkole agentów CIA.
Do sali wchodzi student. Instruktor mówi:
- W pokoju obok znajduje się Twoja dziewczyna. Tu masz pistolet. Masz ją zabić w 30 sekund.
Po 30 sekundach student wraca i mówi:
- Sorry, nie mogłem tego zrobić.
Kolejny student.
- W pokoju obok znajduje się Twoja narzeczona. Masz tu pistolet. Zastrzel ją. Czas - 30 sekund - dyktuje instruktor.
Mija pół minuty, student wraca, prowadząc za rękę narzeczoną.
- Sorry, nie mogłem tego zrobić.
Następny student.
- W pokoju obok czeka Twoja żona. Tu masz pistolet. Masz ja zabić w ciągu 30 sekund - mówi instruktor.
Student wchodzi do pokoju obok. Słychać kilka strzałów, a potem niesamowity rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany student wraca, poprawia ciemne okulary i mówi:
- Jakiś kretyn wpakował mi ślepaki do pistoletu. Musiałem ją zaj***ć taboretem.
Do sali wchodzi student. Instruktor mówi:
- W pokoju obok znajduje się Twoja dziewczyna. Tu masz pistolet. Masz ją zabić w 30 sekund.
Po 30 sekundach student wraca i mówi:
- Sorry, nie mogłem tego zrobić.
Kolejny student.
- W pokoju obok znajduje się Twoja narzeczona. Masz tu pistolet. Zastrzel ją. Czas - 30 sekund - dyktuje instruktor.
Mija pół minuty, student wraca, prowadząc za rękę narzeczoną.
- Sorry, nie mogłem tego zrobić.
Następny student.
- W pokoju obok czeka Twoja żona. Tu masz pistolet. Masz ja zabić w ciągu 30 sekund - mówi instruktor.
Student wchodzi do pokoju obok. Słychać kilka strzałów, a potem niesamowity rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany student wraca, poprawia ciemne okulary i mówi:
- Jakiś kretyn wpakował mi ślepaki do pistoletu. Musiałem ją zaj***ć taboretem.
Bardzo pozno w nocy pijany facet wraca do domu. Dzwoni do drzwi, ale zona nie chce mu otworzyc. Facet czekajac mowi :
- O...tworz kochaaanie... przynioslem bu... bukiet najpiekniejszych roz na swiecie dla naj... najpiekniejszej kobiety na swiecie.
Zona otwiera drzwi, facet wchodzi do mieszkania i idzie prosto do sypialni.
- A gdzie roze ? - pyta zona.
- A gdzie... najpiekniejsza kobieta na swiecie ?
- O...tworz kochaaanie... przynioslem bu... bukiet najpiekniejszych roz na swiecie dla naj... najpiekniejszej kobiety na swiecie.
Zona otwiera drzwi, facet wchodzi do mieszkania i idzie prosto do sypialni.
- A gdzie roze ? - pyta zona.
- A gdzie... najpiekniejsza kobieta na swiecie ?
Nauczycielka pyta jasia w szkole jasiu wymień mi chociarz jednego ssaka !!
- toperz
- jasiu nietoperz
- to jak nie toperz to ja nie wiem kto
- toperz
- jasiu nietoperz
- to jak nie toperz to ja nie wiem kto
Przychodzi baba do lekarza z piłą tarczową w d*.*ie.
- Co pani jest?
- Rżnę się na okrągło!
- Co pani jest?
- Rżnę się na okrągło!
Do lekarza przychodzi facet z żoną.
- Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja żona mnie w ogóle nie podnieca...
- Proszę, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz zdejmie stanik, majtki i położy się na leżance... no dobrze, może się pani ubrać.
Woła męża.
- Niech się pan nie martwi, jest pan zupełnie zdrowy. Ona mnie też nie podnieca.
- Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja żona mnie w ogóle nie podnieca...
- Proszę, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz zdejmie stanik, majtki i położy się na leżance... no dobrze, może się pani ubrać.
Woła męża.
- Niech się pan nie martwi, jest pan zupełnie zdrowy. Ona mnie też nie podnieca.
Jasio idąc z mamusią ulicą zauważył konia. Koniowi w wyniku jakiegoś nagłego wzruszenia zwisał pod brzuchem dość potężny - jak to u konia - organ.
Jasio zaintrygowany:
- Mamusiu, czy ten koń jest chory?
Mamusia z westchnieniem:
- Synku, żeby twój tatuś był taki zdrowy...
Jasio zaintrygowany:
- Mamusiu, czy ten koń jest chory?
Mamusia z westchnieniem:
- Synku, żeby twój tatuś był taki zdrowy...
Odbywa sie rozprawa w sadzie. Facet jest oskarżony o zamordowanie teściowej.
Sędzia pyta co oskarżony ma na obronę.
- Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To było tak:
Siedziałem sobie w kuchni i obierałem banana, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi sie z reki skórka, a potem wypadł mi nóz i własnie wtedy do kuchni weszła teściowa i
poślizgnęła sie na skórce, i upadła na nóż...
.... i tak siedem razy Wysoki Sadzie.
Sędzia pyta co oskarżony ma na obronę.
- Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To było tak:
Siedziałem sobie w kuchni i obierałem banana, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi sie z reki skórka, a potem wypadł mi nóz i własnie wtedy do kuchni weszła teściowa i
poślizgnęła sie na skórce, i upadła na nóż...
.... i tak siedem razy Wysoki Sadzie.
Po ciężkiej nocy budzi się zajączek i mówi przeciągając się:
- Jak sie zając wyśpi to i niedźwiedzia pobije. Odwraca się za siebie i widzi niedźwiedzia.
- Ale jak sie nie wyśpi to gada głupoty!!!
- Jak sie zając wyśpi to i niedźwiedzia pobije. Odwraca się za siebie i widzi niedźwiedzia.
- Ale jak sie nie wyśpi to gada głupoty!!!




