Dzisiaj mamy Środa 02 Wrzesnia 2026 Zakończenie II Wojny Światowej na Pacyfiku Kapitulacja Japonii
Humor
Rozrywka
Dowcipy
Witaj Nieznajomy ;-)
Login Hasło
online: 46
Załóż Konto
ukryj reklamy
Sortuj wg: Ocen Wyświetleń Daty
Kowalski postanowił zrobić żonie niespodziankę. Poszedł do fryzjera, zgolił wąsy, brodę, przystrzygł krótko włosy. Kiedy wrócił, żona rzuciła mu się na szyję i zaczęła namiętnie całować.
- Wiedziałem kochanie, zę zrobię ci niespodziankę!
- Och, to ty?! - krzyknęła speszona żona.
Dodał: Maciek
Byla zima. Szedl wrobelek i bylo mu bardzo zimno. Nagle nasrala na niego krowa. Cieplo zrobilo sie wrobelkowi i zaczal cwierkac. Uslyszal to Jastrzab, przylecial i zjadl wrobelka. Jakie sa z tego 3 moraly ?
1. Nie kazdy kto na ciebie nasra jest twoim wrogiem.
2. Kiedy siedzisz w gownie to nie cwierkaj.
3. Nie kazdy kto cie z gowna wyciagnie jest twoim przyjacielem.
Dodał: ika
Czym sie rozni Syrenka od krowy ?
- Jak Syrenka nawali to stoi, a jak krowa nawali to pojdzie.
Dodał: Maciek
Wykoleil sie pociag wiozacy polskich poslow. Na miejsce pedza ekipy ratownicze, karetki i smiglowce. Gdy przybyli okazalo sie, ze nie ma zadnych cial. Szef ratownikow pyta okolicznych mieszkancow :
- Gdzie sie podziali wszyscy z tego pociagu ?
- Pochowalim...
- Wszyscy zgineli, co do jednego ?
- No niektorzy mowili, ze jeszcze zyja. Panie, ale kto by tam politykom wierzyl...?
Dodał: ika
Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?
-Byleś. Ale cię oddali.
Dodał: travis
Policjant w ksiegarni :
- Prosze o cos gleboko intelektualnego, pobudzajacego do myslenia.
-Moze Kafke ?
- Dziekuje, juz pilem.
Dodał: ika
Dlaczego blondynka stoi na zegarku ? - Bo chce być na czasie
Dodał: Mati
Jaś wraca do domu cały zmoczony.
- Co się stało? - pyta się matka.
- Bawiliśmy się w pieski.
- No i co?
- Ja byłem latarnią...
Dodał: Joni
Dyrektor do sekretarki:
- Czy dała pani ogłoszenie, że szukamy nocnego stróża?
- Dałam.
- I jaki efekt?
- Natychmiastowy... Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.
Dodał: Sylwusia_112
Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja Ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigree dla mój pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego Ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca.
Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigree. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć.
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy.
Dodał: pichu
| 0.19344 s. | IP: 216.73.217.127 | Środa 02 Wrzesnia 2026 01:11 | online: 46 | zalogowani: 0 | goście: | rekord online: 269 |
dowcipy