W rodzinie indiańskiej syn pyta ojca:
- Tato dlaczego moja siostra ma na imię wschodzące słońce?
- Bo się urodziła jak słońce wschodziło
- a dlaczego mój brat ma na imię zachodzący księżyc?
- bo się urodził jak księżyc zachodził, a w ogóle to daj mi spokój pęknięta gumo.
Przychodzi baba do lekarza z nożem w dupie, a lekarz mówi:
- proszę usiąść
- proszę usiąść
Jak nazywa się ser wyrzucony za burtę?
-Ser topiony
-Ser topiony
Blondynka wstaje z łóżka i podchodzi do okna. Mąż się pyta:
- Jaka jest dzisiaj pogoda?
- Nic nie widzę, bo jest mgła i pada deszcz.
- Jaka jest dzisiaj pogoda?
- Nic nie widzę, bo jest mgła i pada deszcz.
Idzie trzech pijaków przez tory,
nagle jeden mówi: ależ ta poręcz niska!
Drugi się odzywa: ależ te schody długie!
A trzeci mówi: spokojnie chłopaki już jedzie winda.
nagle jeden mówi: ależ ta poręcz niska!
Drugi się odzywa: ależ te schody długie!
A trzeci mówi: spokojnie chłopaki już jedzie winda.
Jak witają się papieże?
Papierz jest tylko jeden!
Papierz jest tylko jeden!
Idzie garbaty przez cmentarz, nagle pojawia sie przed nim duch. Pyta sie go:
- Masz garba?
- Mam
- No to dawaj.
Duch zabrał mu garba.
Garbaty szczęśliwy że nie ma już garba wychodzi ze cmentarza. Spotyka ślepego. Ślepy sie pyta:
- Co ty taki uradochany?
- Wyobraż sobie ide po cmentarrzu patrze i duch mi zabrał garba... idż może tobie też pomoże...
Ślepy poszedł na cmentarz. Spotyka ducha. Duch sie go pyta:
-Masz Garba?
- Nie
- No to masz .... :D
- Masz garba?
- Mam
- No to dawaj.
Duch zabrał mu garba.
Garbaty szczęśliwy że nie ma już garba wychodzi ze cmentarza. Spotyka ślepego. Ślepy sie pyta:
- Co ty taki uradochany?
- Wyobraż sobie ide po cmentarrzu patrze i duch mi zabrał garba... idż może tobie też pomoże...
Ślepy poszedł na cmentarz. Spotyka ducha. Duch sie go pyta:
-Masz Garba?
- Nie
- No to masz .... :D
Jaś i Małgosia idą przez las. Małgosia widzi kopulujące zwierzątka.
- Jasiu co one robią? - pyta Małgosia.
- One się straszą.
Idą dalej. W pewnym momencie Małgosia zwraca się do Jasia:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Skręcają w krzaczki, Jasiu postraszył Małgosie i idą dalej. Po chwili Małgosia znowu mówi:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Jasiu znowu wziął Małgosie w krzaczki, postraszył. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy. Jasiu Już nie może a Małgosia znowu:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Jasiu podchodzi do Małgosi i mówi:
- Buuu! Ty niewyżyta ku***o.
- Jasiu co one robią? - pyta Małgosia.
- One się straszą.
Idą dalej. W pewnym momencie Małgosia zwraca się do Jasia:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Skręcają w krzaczki, Jasiu postraszył Małgosie i idą dalej. Po chwili Małgosia znowu mówi:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Jasiu znowu wziął Małgosie w krzaczki, postraszył. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy. Jasiu Już nie może a Małgosia znowu:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Jasiu podchodzi do Małgosi i mówi:
- Buuu! Ty niewyżyta ku***o.
Świeżo poślubiona żona mówi do męża, który właśnie wrócił z pracy:
- Mam wspaniałą wiadomość. Niedługo będziemy mieszkać we trójkę!
Mąż nie posiadał się z radości. Ucałował żonę i powiedział:
- Och, kochanie, jestem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie!
- Cieszę się, że tak czujesz, bo jutro rano wprowadza się do nas moja mamusia.
- Mam wspaniałą wiadomość. Niedługo będziemy mieszkać we trójkę!
Mąż nie posiadał się z radości. Ucałował żonę i powiedział:
- Och, kochanie, jestem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie!
- Cieszę się, że tak czujesz, bo jutro rano wprowadza się do nas moja mamusia.
Egzamin z ekonomii, milutka dziewczyna opowiada o teorii Adama Smitha ani razu nie wymieniając jego imienia. Zauważywszy to profesor pyta:
- Jak miał na imię Smith?
Zmieszane milczenie...
- Proszę się nie denerwować, no jak miał na imię pierwszy mężczyzna? - naprowadza profesor biedulkę.
- Marian - wyszeptała dziewczyna pokraśniawszy.
- Jak miał na imię Smith?
Zmieszane milczenie...
- Proszę się nie denerwować, no jak miał na imię pierwszy mężczyzna? - naprowadza profesor biedulkę.
- Marian - wyszeptała dziewczyna pokraśniawszy.





