Jasiu mówi do taty
- Tato twój tata był głupi
A tata na to
- Chyba twój
Hrabia i Hrabina płyną łódka po jeziorze. Hrabina spostrzega kochająca się parę łabędzi i z rozmarzeniem zwraca się do Hrabiego:
- Też bym tak chciała...
Na to hrabia, nie przestając wiosłować:
- Eee, nie chce mi się dupy moczyć.
- Też bym tak chciała...
Na to hrabia, nie przestając wiosłować:
- Eee, nie chce mi się dupy moczyć.
Żołnierz służby zasadniczej do drugiego:
- Chodź ponabijamy się z dowódcy kompani...
- Spadaj, wystarczy że cię raz posłuchałem jak chciałeś się ponabijać z dziekana...
- Chodź ponabijamy się z dowódcy kompani...
- Spadaj, wystarczy że cię raz posłuchałem jak chciałeś się ponabijać z dziekana...
Dlaczego belgowie mają okrągłe ogrody?
- Żeby ich psy nie srały po kątach.
- Żeby ich psy nie srały po kątach.
Po nocy poślubnej Hrabia wstaje z łoża i mówi do małżonki:
- Mam nadzieję, że po tak pracowicie spędzonej nocy urodzisz mi Pani potomka płci męskiej i... nie będę musiał powtarzać tych idiotycznych ruchów!!!
- Mam nadzieję, że po tak pracowicie spędzonej nocy urodzisz mi Pani potomka płci męskiej i... nie będę musiał powtarzać tych idiotycznych ruchów!!!
W piątek po pracy Romek dopadł Krystynę. Związał ją, wrzucił do
taksówki, zawiózł na lotnisko. Stamtąd polecieli do Paryża, gdzie
Romek zamknął Krystynę w pokoju, poił ją szampanem i rżnął ją cały
weekend. Po powrocie Romek był bohaterem wszystkich kobiet.
W piątek po pracy Zdzisiek dopadł Zochę. Związał ją, wrzucił do vana,
wyjechał za miasto. W środku lasu znalazł stary opuszczony dom, w
którego piwnicy zamknął Zochę, po czym spił ją wódą i rżnął przez cały
weekend. Po weekendzie Zdziśka zamknęli za gwałt.
Myślę sobie: jak wiele zależy od budżetu....
taksówki, zawiózł na lotnisko. Stamtąd polecieli do Paryża, gdzie
Romek zamknął Krystynę w pokoju, poił ją szampanem i rżnął ją cały
weekend. Po powrocie Romek był bohaterem wszystkich kobiet.
W piątek po pracy Zdzisiek dopadł Zochę. Związał ją, wrzucił do vana,
wyjechał za miasto. W środku lasu znalazł stary opuszczony dom, w
którego piwnicy zamknął Zochę, po czym spił ją wódą i rżnął przez cały
weekend. Po weekendzie Zdziśka zamknęli za gwałt.
Myślę sobie: jak wiele zależy od budżetu....
Były sobie cztery osoby, które nazywały się: Każdy, Ktoś, Ktokolwiek i Nikt. Trzeba bylo wykonać pewną pracę i Każdy został o to poproszony.
Każdy był pewien że Ktoś to zrobi. Ktokolwiek mógł to zrobić, ale Nikt tego nie zrobił. Ktoś zezłoscił się z tego powodu, ponieważ było to powinnością Każdego. Każdy myslał, że Ktokolwiek mógł to zrobić, ale żadnemu z nich nie przyszło do głowy, że Nikt tego nie zrobi. Skończyło się tym, że Każdy obwiniał Kogoś za to, że Nikt nie zrobil tego, co mógł zrobić Ktokolwiek.
Każdy był pewien że Ktoś to zrobi. Ktokolwiek mógł to zrobić, ale Nikt tego nie zrobił. Ktoś zezłoscił się z tego powodu, ponieważ było to powinnością Każdego. Każdy myslał, że Ktokolwiek mógł to zrobić, ale żadnemu z nich nie przyszło do głowy, że Nikt tego nie zrobi. Skończyło się tym, że Każdy obwiniał Kogoś za to, że Nikt nie zrobil tego, co mógł zrobić Ktokolwiek.
Dlaczego w Wąchocku nie odbył się pochód dziewic?
- Bo jedna zachorowała, a druga powiedziała, że sama nie pójdzie.
- Bo jedna zachorowała, a druga powiedziała, że sama nie pójdzie.
Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy, po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś, co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
- Widziałeś, co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
Jest pesymista, optymista i realista.
Pesymista widzi ciemność.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi pociąg.
A maszynista widzi trzech idiotów stojących na torach.
Pesymista widzi ciemność.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi pociąg.
A maszynista widzi trzech idiotów stojących na torach.





