Przez wieś jedzie motorem: Jasio, Bartosz , który strasznie się jąka i Szymek. W pewnym momencie Bartosz mówi:
- Szy... szy... - na to Jasio:
- Co? Szybciej? Okej, jedziemy szybciej!
- Szy... szy...
- Co? Jeszcze szybciej? Dobra, jedziemy jeszcze szybciej!
- Szy... szy...
- Jeszcze szybciej??? Człowieku, na liczniku setka i ty sie nie boisz???
- Szy... Szy... Szymek SPADŁ!!
Wraca Jasiu ze szkoły i krzyczy:
- Dostałem szóstkę!
Wszyscy się w domu zbiegają i pytają:
- Naprawdę?!
Jasio na to:
- Prima aprilis.
- Dostałem szóstkę!
Wszyscy się w domu zbiegają i pytają:
- Naprawdę?!
Jasio na to:
- Prima aprilis.
Pani nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem "matka jest tylko jedna."
Na drugi dzień pani każe dzieciom przeczytać co napisały.
- Małgosiu przeczytaj co napisałaś!
- Mama jest kochana utula nas do snu wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna
- Gosiu 5 siadaj!
W końcu pani przepytała już całą klasę został tylko
Jasiu.
- Jasiu przeczytaj co napisałeś!
- W domu balanga, wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. Kiedy wódka się skończyła matka do mnie: Jasia idź do kuchni i przynieś 2 wódki. Idę do kuchni otwieram lodówkę i drę się z kuchni
- Matka jest tylko jedna!!
Na drugi dzień pani każe dzieciom przeczytać co napisały.
- Małgosiu przeczytaj co napisałaś!
- Mama jest kochana utula nas do snu wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna
- Gosiu 5 siadaj!
W końcu pani przepytała już całą klasę został tylko
Jasiu.
- Jasiu przeczytaj co napisałeś!
- W domu balanga, wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. Kiedy wódka się skończyła matka do mnie: Jasia idź do kuchni i przynieś 2 wódki. Idę do kuchni otwieram lodówkę i drę się z kuchni
- Matka jest tylko jedna!!
Jasiu wybrał się z tatą do zoo, zbliżają się do klatek z małpami. Tata nagle złapał Jasia za rękę i szybko zawrócił Jaś się pyta:
- Tato, czemu zawróciłeś?
- Bo już dziś widziałem mamę!
- Tato, czemu zawróciłeś?
- Bo już dziś widziałem mamę!
Jasio słucha takich piosenek: mocniej, mocniej, mocniej, mniej niż zero, jesteś szalona, przeżyj to sam. Na drugi dzień pani w szkole pyta się Jasia:
- ile to jest 9 razy 8?
jasio na to: mniej niż zero,mniej niż zero......
Pani mówi; jasiu, bo pójdziesz do dyrektora!
jasio na to; jesteś szalona, mówię ci........
W gabinecie dyrektora, dyrektor daje klapsy jasiowi, a jasio na to: mocniej, mocniej, mocniej
Wieczorem w domu tata pyta się jasia: jak tam w szkole?
- przeżyj, to sam.................
- ile to jest 9 razy 8?
jasio na to: mniej niż zero,mniej niż zero......
Pani mówi; jasiu, bo pójdziesz do dyrektora!
jasio na to; jesteś szalona, mówię ci........
W gabinecie dyrektora, dyrektor daje klapsy jasiowi, a jasio na to: mocniej, mocniej, mocniej
Wieczorem w domu tata pyta się jasia: jak tam w szkole?
- przeżyj, to sam.................
Na lekcji geometrii dzieci ucza sie rysowac kola. Jasio podchodzi do tablicy i niewprawnie rysuje niezbyt udane, jajowate kolko. Nauczycielka na to :
- Oj, Jasiu, chyba wyszlo ci jajko...
Jasiu patrzy na nogawke swoich spodenek i pyta :
- Gdzie ?
- Oj, Jasiu, chyba wyszlo ci jajko...
Jasiu patrzy na nogawke swoich spodenek i pyta :
- Gdzie ?
Nauczyciel kazal Jasiowi napisac 100 razy : ,, Nie bede mowil TY do nauczyciela ,,. Na drugi dzien Jasio przyniosl zeszyt, w ktorym to zdanie bylo napisane 200 razy.
- Dlaczego napisales 200 razy ? Kazalem tylko 100...
- Zeby ci zrobic przyjemnosc, bo cie lubie stary !
- Dlaczego napisales 200 razy ? Kazalem tylko 100...
- Zeby ci zrobic przyjemnosc, bo cie lubie stary !
Ojciec do syna:Wiesz ktory pociag ma najwieksze spoznienie??
-Ten ktory obiecales mi na Gwiazdke
-Ten ktory obiecales mi na Gwiazdke
Jaś do nauczycielki:
- Ja to nie chcę nic mówić, ale mój tata powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
- Ja to nie chcę nic mówić, ale mój tata powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
Pani pyta dzieci czy maja zadanie domowe Krzysiu masz zadanie?
- nie mam bo musiałem w polu ojcu...
- siadaj pala!
- a ty ola zrobiłaś zadanie
- nie bo moja mama była chora...
- siadaj pała!
- a ty jasiu
- mój brat wyszedł wczoraj z odsiadki i taki melanż był w domu
- ty mnie tu swoim bratem nie strasz!!!siadaj trója!
- nie mam bo musiałem w polu ojcu...
- siadaj pala!
- a ty ola zrobiłaś zadanie
- nie bo moja mama była chora...
- siadaj pała!
- a ty jasiu
- mój brat wyszedł wczoraj z odsiadki i taki melanż był w domu
- ty mnie tu swoim bratem nie strasz!!!siadaj trója!




