Diabeł ztrzymał Polaka,Ruska i Niemca,obiecał ich przepuścić jeśli spełnią zadanie.Każdy dostał po pół litra wódki,kazdy miał przejśc po desce nad przepaścią,wejść do jamy niedżwiedzia i podać mu łapę oraz na końcu zgwałcić Indiankę.
Pierwszy Niemiec wypił dwa kielony,wszedł na deskę i spadł w przepaść.Drugi Polak wypił pół butelki,przeszedł na drugą stronę przepaści,wszedł do jamy niedżwiedzia,ryki,krzyki,nikt nie wyszedł.
Kolej na Ruska,ten zamieszał w butelce,wydoił wszystko,wszedł na deskę,zachwiał się ale przeszedł,wszedł do jamy niedźwiedzia,ryki,krzyki...cisza.Nagle wychodzi Rusek:
-No to gdzie jest ta Indianka co jej miałem łapkę podać???
Przychodzi zapłakana blondynka do baru i żali się barmanowi:
-Wszyscy się ze mnie śmieją, bo jestem według nich głupia!
-Nie martw się- pociesza ją barman-znam kogoś głupszego od ciebie.-i mówi do rudej:
-Idź do domu i zobacz czy cię tam nie ma.- Po 10 min. ruda wraca i mówi:
-Nie ma mnie tam.- Blondynka zaczyna się śmiać i krzyczy:-ALE GŁUPIA, JA BYM ZADZWONIŁA!!!
-Wszyscy się ze mnie śmieją, bo jestem według nich głupia!
-Nie martw się- pociesza ją barman-znam kogoś głupszego od ciebie.-i mówi do rudej:
-Idź do domu i zobacz czy cię tam nie ma.- Po 10 min. ruda wraca i mówi:
-Nie ma mnie tam.- Blondynka zaczyna się śmiać i krzyczy:-ALE GŁUPIA, JA BYM ZADZWONIŁA!!!
Facet mieszkający na czwartym piętrze wychodzi na balkon i widzi ślimaka:
Pstryk..Nie ma ślimaka
Mijają trzy lata.Ktoś dzwoni do drzwi.Facet patrzy przez judasza nikogo nie ma.Otwiera drzwi, a na dzwonku siedzi ślim ak i mówi:
-Ty, koleś to przed chwilą to co miało znaczyć?
Pstryk..Nie ma ślimaka
Mijają trzy lata.Ktoś dzwoni do drzwi.Facet patrzy przez judasza nikogo nie ma.Otwiera drzwi, a na dzwonku siedzi ślim ak i mówi:
-Ty, koleś to przed chwilą to co miało znaczyć?
Idzie baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, myślę, że jestem psem!
- Od jak dawna?
- Od szczeniaka.
- Panie doktorze, myślę, że jestem psem!
- Od jak dawna?
- Od szczeniaka.
Co ma żołnierz w szafce?
- Porządek
- Porządek
Wraca Jaś z przedszkola. Gęba cała podrapana. Aż przykro patrzeć. Matka w lament
- Co sie stało, Jasiu?
- Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało a jodełka duża.
- Co sie stało, Jasiu?
- Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało a jodełka duża.
Przychodzi baba do lekarza z piaskiem w zębach, a lekarz pyta:
- Co pani jest?
- Glebogryzarka.
- Co pani jest?
- Glebogryzarka.
Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...
- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;
- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
- A teraz proszę spojrzeć w dół.
Wszyscy przylepili się do okienek.
- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać żółty punkcik. To z tego żółtego pontonu mówiła dla państwa załoga!
- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...
- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;
- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
- A teraz proszę spojrzeć w dół.
Wszyscy przylepili się do okienek.
- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać żółty punkcik. To z tego żółtego pontonu mówiła dla państwa załoga!
Do pracy przy hodowli zwierząt zgłasza się pewien facet. Dyrektor hodowli pyta go co potrafi.
- Może zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - że rozumiem mowę zwierząt.
- Taa? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodźmy do krówek, zobaczymy co pan potrafi.
Wchodzą do krówek a tu krasula "Muuuu!"
- Co ona powiedziała?
- Że daje 10 litrów mleka a wy wpisujecie tylko 4.
- O kurde! Ale chodźmy do świnek.
Wchodzą do świnek a tu "Chron, chron!"
- A ta co powiedziała?
- Ze daje 5 prosiąt a wy wpisujecie 3.
- O ja pier... Chodźmy jeszcze do baranów.
W drodze przez podwórko mijają kozę a ta "Meeeee!"
- Pan jej nie słucha - szybko mówi dyrektor - to było dawno i byłem wtedy pijany...
- Może zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - że rozumiem mowę zwierząt.
- Taa? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodźmy do krówek, zobaczymy co pan potrafi.
Wchodzą do krówek a tu krasula "Muuuu!"
- Co ona powiedziała?
- Że daje 10 litrów mleka a wy wpisujecie tylko 4.
- O kurde! Ale chodźmy do świnek.
Wchodzą do świnek a tu "Chron, chron!"
- A ta co powiedziała?
- Ze daje 5 prosiąt a wy wpisujecie 3.
- O ja pier... Chodźmy jeszcze do baranów.
W drodze przez podwórko mijają kozę a ta "Meeeee!"
- Pan jej nie słucha - szybko mówi dyrektor - to było dawno i byłem wtedy pijany...
Diabeł złapał Polaka, Niemca i Ruska.
- Jeżeli łączna długość waszych pał nie będzie wynosić 50cm, z piekła nie wyjdziecie - rzekł diabeł.
Polak wyciąga swojego - 25cm,
Niemiec - 24cm,
Ruski - 1cm...
Jeden przechwala się drugiemu \"gdyby nie ja to byśmy siedzieli w piekle...\"
Ruski odparł \"a gdyby mi nie stanął...\"
- Jeżeli łączna długość waszych pał nie będzie wynosić 50cm, z piekła nie wyjdziecie - rzekł diabeł.
Polak wyciąga swojego - 25cm,
Niemiec - 24cm,
Ruski - 1cm...
Jeden przechwala się drugiemu \"gdyby nie ja to byśmy siedzieli w piekle...\"
Ruski odparł \"a gdyby mi nie stanął...\"





