Dwie Blondynki postanawiają polecieć na Słońce, wreszcie jedna mówi:
-Słuchaj, przecież jak polecimy na Słońce to się spalimy!
Na to druga:
-Spoko, przecież polecimy w nocy.
Przychodzi baba do lekarza z okularami w brzuchu.
- Co pani dolega? - pyta się lekarz.
- Ślepa kiszka.
- Co pani dolega? - pyta się lekarz.
- Ślepa kiszka.
Jaś do nauczycielki:
- Ja to nie chcę nic mówić, ale mój tata powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
- Ja to nie chcę nic mówić, ale mój tata powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
Dlaczego, gdy strzelono w głowę policjantowi, ów policjant jeszcze 3 dni chodził?
Bo kula 3 dni szukała mózgu.
Bo kula 3 dni szukała mózgu.
Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
-No weź, puść mnie na chwile, teraz ja sobie posurfuje po internecie...
A mąż na to:
-No ku.. mać Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia.
Żona mówi:
-No weź, puść mnie na chwile, teraz ja sobie posurfuje po internecie...
A mąż na to:
-No ku.. mać Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia.
Pani mowi do dzieci :
- Kochane dzieci, macie na jutro zadanie, ulozyc zdanie ze slowem PUSZCZA.
Na nastepny dzien dzieci przychodza do szkoly. Pani pyta sie Malgosi :
- Malgosiu co napisalas ?
A Malgosia :
- Malpy sa w puszczy.
Pani odpowiedziala ze dobrze, podchodzi do Jasia i mowi :
- A co ty napisales ?
A Jasiu mowi :
- Moja siora sie puszcza !
Pani mowi :
- Jasiu, wyjdz z klasy !!
Jasiu wyszedl i placze, idzie pan dyrektor i pyta :
- Jasiu dlaczego placzesz ?
A Jasiu na to :
- No bo pani mnie z klasy wywalila.
- A dlaczego ? - pyta dyrektor.
- Bo mielismy napisac zdanie ze slowem PUSZCZA, i ja napisalem !
- A co napisales Jasiu ?
- Ja napisalem : ,, Moja siora sie puszcza ,,.
Na to pan dyrektor :
- Dobrze Jasiu, idz juz do klasy, tylko daj mi jej adres i numer telefonu.
- Kochane dzieci, macie na jutro zadanie, ulozyc zdanie ze slowem PUSZCZA.
Na nastepny dzien dzieci przychodza do szkoly. Pani pyta sie Malgosi :
- Malgosiu co napisalas ?
A Malgosia :
- Malpy sa w puszczy.
Pani odpowiedziala ze dobrze, podchodzi do Jasia i mowi :
- A co ty napisales ?
A Jasiu mowi :
- Moja siora sie puszcza !
Pani mowi :
- Jasiu, wyjdz z klasy !!
Jasiu wyszedl i placze, idzie pan dyrektor i pyta :
- Jasiu dlaczego placzesz ?
A Jasiu na to :
- No bo pani mnie z klasy wywalila.
- A dlaczego ? - pyta dyrektor.
- Bo mielismy napisac zdanie ze slowem PUSZCZA, i ja napisalem !
- A co napisales Jasiu ?
- Ja napisalem : ,, Moja siora sie puszcza ,,.
Na to pan dyrektor :
- Dobrze Jasiu, idz juz do klasy, tylko daj mi jej adres i numer telefonu.
Teściowa sprząta. A zięć mówi.
-Mamusia sprząta czy odlatuje ?
-Mamusia sprząta czy odlatuje ?
Jak można łatwo utopić blondynkę?
- Wystarczy przykleić lusterko do dna basenu
- Wystarczy przykleić lusterko do dna basenu
Prosze pani, ja sie chyba w pani zakochalem - mowi dziesiecioletni Jas do swojej nauczycielki.
- Przykro mi chlopcze, ale ja nie lubie dzieci.
- A kto tam lubi, bedziemy uwazali.
- Przykro mi chlopcze, ale ja nie lubie dzieci.
- A kto tam lubi, bedziemy uwazali.
Maz przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem zona krzata sie po mieszkaniu i slyszy ze z kibla dochodza jakies postekiwania. Zona mysli sobie :
,, Zrobie mezowi kawal i zgasze swiatlo ,,.
Gdy to juz zrobila z kibla uslyszala krzyk :
- O Boze ! Ratunku !!!
Przerazona zona otwiera drzwi i zapala swiatlo. A maz mowi :
- Uff !!! Myslalem juz, ze mi oczy pekly.
,, Zrobie mezowi kawal i zgasze swiatlo ,,.
Gdy to juz zrobila z kibla uslyszala krzyk :
- O Boze ! Ratunku !!!
Przerazona zona otwiera drzwi i zapala swiatlo. A maz mowi :
- Uff !!! Myslalem juz, ze mi oczy pekly.





