Fryzjer do klienta:
- Pan już chyba u nas był?
- Nie, to wojenna rana.
Wchodzi Jasiu do windy a tam schody.
Po północy jeden z lokatorów dobija się do drzwi sąsiada:
- Panie przestań pan wreszcie grac na tej cholernej trąbce bo zwariuje!
- Za późno. Przestałem grac pół godziny temu
- Panie przestań pan wreszcie grac na tej cholernej trąbce bo zwariuje!
- Za późno. Przestałem grac pół godziny temu
Podchodzi brzdąc do policjanta. Mały ma w ręku pałkę:
- Proszę pana policjanta. Znalazłem pałkę, czy to przypadkiem nie pana?
Policjant odburkuje:
- Nie, ja moja zgubiłem!!!
- Proszę pana policjanta. Znalazłem pałkę, czy to przypadkiem nie pana?
Policjant odburkuje:
- Nie, ja moja zgubiłem!!!
Włazi krowa na drzewo, zając ją podpatrzył i krzyczy:
- ej, krowa, co Ty wyprawiasz?
- idę się śliwek najeść
- eee, głupia, przecież to wierzba!
- ale śliwki mam w reklamówce
- ej, krowa, co Ty wyprawiasz?
- idę się śliwek najeść
- eee, głupia, przecież to wierzba!
- ale śliwki mam w reklamówce
Co mówi ksiądz gdy dostanie mandat?
- Bóg zapłać.
- Bóg zapłać.
Samolotem lecieli Rus Niemiec i Polak.
Rus dostał widelec, Niemiec nóż a Polak bombe.
Kazali im rzucić to rzucili
Mężczyzna na ziemi pyta się kobiety:
- dlaczego płaczesz?
- z nieba spadł widelec i zabił mojego męża
Idzie dalej i pyta się znowu:
- kobieto dlaczego płaczesz?
- z nieba spadł nóż i zabił mojego męża
Idzie dalej i się pyta
- kobieto dlaczego się śmiejesz?
- mój mąż piardł i cała stodoła wyleciała w powietrze
Rus dostał widelec, Niemiec nóż a Polak bombe.
Kazali im rzucić to rzucili
Mężczyzna na ziemi pyta się kobiety:
- dlaczego płaczesz?
- z nieba spadł widelec i zabił mojego męża
Idzie dalej i pyta się znowu:
- kobieto dlaczego płaczesz?
- z nieba spadł nóż i zabił mojego męża
Idzie dalej i się pyta
- kobieto dlaczego się śmiejesz?
- mój mąż piardł i cała stodoła wyleciała w powietrze
Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?
Jaś do nauczycielki:
- Ja to nie chcę nic mówić, ale mój tata powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
- Ja to nie chcę nic mówić, ale mój tata powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
Baca liczy 123 , 123 , 123 podchodzi do niego turysta i pyta :
- co baco tak liczysz?
Baca spycha turyste i mówi :
- 124 , 124 , 124...
- co baco tak liczysz?
Baca spycha turyste i mówi :
- 124 , 124 , 124...





