Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
- Słyszałem, że twoja Teściowa miała wypadek.
- Tak, szła do piwnicy po ziemniaki na obiad, na schodach potknęła się i skręciła kark.
- I co zrobiliście??
- Spaghetti.
- Tak, szła do piwnicy po ziemniaki na obiad, na schodach potknęła się i skręciła kark.
- I co zrobiliście??
- Spaghetti.
W sądzie:
-Dlaczego uderzył pan teściowa nogą od stołu kuchennego?
-Wysoki sądzie, nie miałem siły żeby podnieść cały stół.
-Dlaczego uderzył pan teściowa nogą od stołu kuchennego?
-Wysoki sądzie, nie miałem siły żeby podnieść cały stół.
-Czy jest coś gorszego od wściekłego psa?
- tak, teściowa.
- tak, teściowa.
Dwaj mężczyźni siedzą na ławce w parku
-Patrz- mówi jeden- wiosna idzie. Drzewa się zielenią, wszystko spod ziemi wyłazi...
-Przestań! Nie gadaj głupot- krzyczy drugi- bo ja miesiąc temu teściową pochowałem!
-Patrz- mówi jeden- wiosna idzie. Drzewa się zielenią, wszystko spod ziemi wyłazi...
-Przestań! Nie gadaj głupot- krzyczy drugi- bo ja miesiąc temu teściową pochowałem!
Teściowa postanowiła zrobić mały teścik dla swoich trzech zięciów:
Postanowiła ze jak zięć przyjedzie to wskoczy do studni na linie. jak postanowiła tak zrobiła.
Gdy przyjechał pierwszy zięć teściowa po linie do studni i czeka...
Zięć podbiega do studni i ratuje teściową, która mu dziękuje.
Na następny dzień pierwszy zięć wychodzi z domu a tam fiat 126 P z wielką kokardą i napisem: "dla kochanego zięcia: teściowa".
Ta sytuacja powtórzyła się z drugim zięciem który na następny dzień zastał cinqecento z wielką kokardą i napisem: "dla kochanego zięcia: teściowa".
Gdy przyjechał trzeci zięć teściowa do studni a zięć podbiegł i wyciągnął line po której zeszła teściowa, na następny dzień zięć nr 3 wychodzi z domu a tam LAMBORGINI z Kokardą i napisem : "dla kochanego zięcia: TEŚĆ".
Postanowiła ze jak zięć przyjedzie to wskoczy do studni na linie. jak postanowiła tak zrobiła.
Gdy przyjechał pierwszy zięć teściowa po linie do studni i czeka...
Zięć podbiega do studni i ratuje teściową, która mu dziękuje.
Na następny dzień pierwszy zięć wychodzi z domu a tam fiat 126 P z wielką kokardą i napisem: "dla kochanego zięcia: teściowa".
Ta sytuacja powtórzyła się z drugim zięciem który na następny dzień zastał cinqecento z wielką kokardą i napisem: "dla kochanego zięcia: teściowa".
Gdy przyjechał trzeci zięć teściowa do studni a zięć podbiegł i wyciągnął line po której zeszła teściowa, na następny dzień zięć nr 3 wychodzi z domu a tam LAMBORGINI z Kokardą i napisem : "dla kochanego zięcia: TEŚĆ".
- Więc młody człowieku mówisz, że chcesz zostać moim zięciem?
- Prawdę powiedziawszy, wcale nie, madame. Ale nie widzę innej możliwości ożenku z Pani córką…
- Prawdę powiedziawszy, wcale nie, madame. Ale nie widzę innej możliwości ożenku z Pani córką…
- Tato czemu babcia biega zakosami?
- Nie gadaj, podawaj magazynki!
- Nie gadaj, podawaj magazynki!
- Wiesz? Kupiłem córce pianino na urodziny i myślałem, że będzie na nim grać. Niestety nie wyszło...
- Podobnie było u mnie, gdy kupiłem teściowej walizkę...
- Podobnie było u mnie, gdy kupiłem teściowej walizkę...
Siedzi trzech facetów w barze.Są to rusek, polak i niemiec.Rusek mówi -moja teściowa to jest taka gruba, że jak wchodzi do autobusu to sie nie mnieści-.Niemiec mówi-moja teściowa to jest taka gruba, że jak staje na wage to wskazówka przelatuje na drugą stronę-.Polak mówi-a moja teściowa to jest taka gruba, że jak zanosze jej gacie do pralni to mówią, że spadochronów nie przyjmują.




