Jaś pyta się nauczycielki:
- Co to jest prose pani???
- Czarne jagody Jasiu.
- To dlacego są czerwone???
- Bo są jeszcze zielone.
Pani pyta Jasia:
- Jasiu kiedy odrabiasz lekcje?
Jasio:
- po obiedzie
Pani:
- a czemu dziś masz nie odrobione?
Jasio:
- bo dziś nie było obiadu
- Jasiu kiedy odrabiasz lekcje?
Jasio:
- po obiedzie
Pani:
- a czemu dziś masz nie odrobione?
Jasio:
- bo dziś nie było obiadu
Pewna rodzina wynajela sobie studenta do opieki nad synem Jasiem. Jasiu bardzo lubil studenta, a student Jasia. Jednak kiedy Jasiu skonczyl te (powiedzmy) 12 lat, rodzina postanowila Jasia uswiadomic. A ktoz sie do tego lepiej nadaje niz student? Student oczywiscie poprosil o rozmowe z Jasiem na osobnosci.
- Pamietasz, Jasiu, co robimy z tymi dziwkami co weekend?
- Oczywiscie, ze pamietam!
- To od dzisiaj musisz wiedziec, ze pszczolki i motylki robia to samo.
- Pamietasz, Jasiu, co robimy z tymi dziwkami co weekend?
- Oczywiscie, ze pamietam!
- To od dzisiaj musisz wiedziec, ze pszczolki i motylki robia to samo.
- Tato jak funkcjonuje mózg?
- Daj mi święty spokój, mam teraz w głowie coś innego.
- Daj mi święty spokój, mam teraz w głowie coś innego.
Babcia mówi do Jasia:
- Ja też kiedyś chodziłam do przedszkola.
- A kiedy?
- Dawno temu.
- Bardzo dawno?
- Bardzo.
- Gdy byłaś jeszcze małpką?
- Ja też kiedyś chodziłam do przedszkola.
- A kiedy?
- Dawno temu.
- Bardzo dawno?
- Bardzo.
- Gdy byłaś jeszcze małpką?
Nauczycielka prosi Jasia o powiedzenie wiersza. Jasiu wstaje i mówi:
- W Himalajach powiesił się słoń na jajach.
- Jasiu niewolno się tak wyrażać. Popraw się.
- W Himalajach powiesił się słoń na trąbie, jajami w drzewo rąbie.
- W Himalajach powiesił się słoń na jajach.
- Jasiu niewolno się tak wyrażać. Popraw się.
- W Himalajach powiesił się słoń na trąbie, jajami w drzewo rąbie.
Mama pyta się Jasia:
-Jasiu dlaczego nie bawisz się z Wojtkiem?
-A ty byś chciała bawić się z kimś kto przeklina, pali i pluje?
- Nie
- Wojtek też nie chce...
-Jasiu dlaczego nie bawisz się z Wojtkiem?
-A ty byś chciała bawić się z kimś kto przeklina, pali i pluje?
- Nie
- Wojtek też nie chce...
Jaś zwierza się lekarzowi:
-Do siódmego roku życia widziałem wszystko jak przez mgłę
-Hmm... A potem było lepiej ??
-Och, potem było już znakomicie
-Zacząłeś nosić okulary??
-Nie, mama zaprowadziła mnie do fryzjera!
-Do siódmego roku życia widziałem wszystko jak przez mgłę
-Hmm... A potem było lepiej ??
-Och, potem było już znakomicie
-Zacząłeś nosić okulary??
-Nie, mama zaprowadziła mnie do fryzjera!
Pani na lekcji języka polskiego pyta Jasia:
- Jasiu podaj dwa zaimki osobowe.
- Kto? Ja?
- Bardzo dobrze szóstka.
- Jasiu podaj dwa zaimki osobowe.
- Kto? Ja?
- Bardzo dobrze szóstka.
- Podejrzewam, że to opowiadanie napisała za ciebie mama.
- Tak, ale ja za mamę ugotowałem obiad.
- Tak, ale ja za mamę ugotowałem obiad.




