Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie.
- Co pani dolega? - Pyta lekarz.
- Nie wiem, coś mi się do dupy przykleiło..- odpowiada żaba.
Przychodzi baba to lekarza a lekarz też baba
Przychodzi Baba do lekarza:
- Panie doktorze po tej kuracji hormonalnej strasznie rosną mi włosy!
- Niemożliwe! A gdzie najwięcej?
- Na jądrach.
- Panie doktorze po tej kuracji hormonalnej strasznie rosną mi włosy!
- Niemożliwe! A gdzie najwięcej?
- Na jądrach.
Przychodzi baba do lekarza z mózgiem w rękach:
- To się w głowie nie mieści!!!
- To się w głowie nie mieści!!!
Przychodzi baba do lekarza z Murzynkiem na rękach:
- Skąd u pani to niemowlę?
- Miałam randkę w ciemno.
- Skąd u pani to niemowlę?
- Miałam randkę w ciemno.
Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza.
- Czy dziecko przechodziło odrę? - pyta lekarz.
- Ta gdzie tam, panie, my zza Buga...
- Czy dziecko przechodziło odrę? - pyta lekarz.
- Ta gdzie tam, panie, my zza Buga...
Przychodzi baba do lekarza, ten ją zbadał i mówi:
- Ma pani raka!
- O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca?
- Niech pani robi okłady z błota!
- A to pomoże?
- Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi...
- Ma pani raka!
- O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca?
- Niech pani robi okłady z błota!
- A to pomoże?
- Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi...
Rano w biurze :
- Stary, skad masz takie limo pod okiem ?
- Tesciowa mi przywalila .
- Za co ?
- A, bo jak sie wczoraj wieczorem modlilismy przy stole i wlasnie mowilismy ,, ale zbaw nas ode zlego ,, to niechcacy spojrzalem na tesciowa...
- Stary, skad masz takie limo pod okiem ?
- Tesciowa mi przywalila .
- Za co ?
- A, bo jak sie wczoraj wieczorem modlilismy przy stole i wlasnie mowilismy ,, ale zbaw nas ode zlego ,, to niechcacy spojrzalem na tesciowa...
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:
- Czemu pani tak długo nie było?
- Bo chorowałam.
- Czemu pani tak długo nie było?
- Bo chorowałam.
Po przejrzeniu wyników lekarz mówi do baby :
- Ma pani kamienie w pęcherzu żółciowym, zwapnienia w płucach, piasek w moczu.
- Panie doktorze! A czy mam trochę cementu? Bo widzi pan, mąż będzie budował domek na działce...
- Ma pani kamienie w pęcherzu żółciowym, zwapnienia w płucach, piasek w moczu.
- Panie doktorze! A czy mam trochę cementu? Bo widzi pan, mąż będzie budował domek na działce...