Co to jest "nic"?
- Pol litra na dwoch.
Wpada chłopiec do sklepu i mówi:
- Ble blebubu woao bleble PEPSI
A sprzedawca do niego :
- Dwie butelki czego podać?
- Ble blebubu woao bleble PEPSI
A sprzedawca do niego :
- Dwie butelki czego podać?
Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed
robotnikami i mówi:
- Panowie, rozpoczynamy. I pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta jeden z robotników.
- Izba Wytrzeżwień.
robotnikami i mówi:
- Panowie, rozpoczynamy. I pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta jeden z robotników.
- Izba Wytrzeżwień.
W akademiku:
- Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki!
Słychać szum
- NIE TE, TE ZE SZNURKA!
- Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki!
Słychać szum
- NIE TE, TE ZE SZNURKA!
- Jasiu, dlaczego zjadłeś ciasto przeznaczone dla Kasi?
- Bo ja nie wierzę w przeznaczenie.
- Bo ja nie wierzę w przeznaczenie.
Poznań.... Hipermarket.... kolejka do kas....
w kolejce klient - młody facet ze 25 lat - kupił mrożonego kurczaka i tradycyjnie przed zapłatą położył go na taśmie. Kurczak się już lekko rozmrażał i cała taśma była mokra....
Gdy przyszło do płacenia i taśma przesunęła się w kierunku kasjerki, miła ekspedientka zauważyła tę nieapetyczną plamę na swoim stanowisku pracy. Nie zastanawiając się zbyt długo, włączyła mikrofon i woła: Ekipa sprzątająca proszona do kasy nr 5. Panu z ptaka pociekło!!!!!!
w kolejce klient - młody facet ze 25 lat - kupił mrożonego kurczaka i tradycyjnie przed zapłatą położył go na taśmie. Kurczak się już lekko rozmrażał i cała taśma była mokra....
Gdy przyszło do płacenia i taśma przesunęła się w kierunku kasjerki, miła ekspedientka zauważyła tę nieapetyczną plamę na swoim stanowisku pracy. Nie zastanawiając się zbyt długo, włączyła mikrofon i woła: Ekipa sprzątająca proszona do kasy nr 5. Panu z ptaka pociekło!!!!!!
Mama pewnego dnia wysłała jasia do sklepu po biustonosz :
- jasiu idź do sklepu i kup mi biustonosz
jasio idzie do sklepu i po drodze sobie powtarza co ma kupic żeby nie zapomniał idzie i :
- biustonosz , biustonosz
w końcu upadł i uderzył sie głową w kamień :
- co to miało byc ? aha LISTONOSZ
- wchodzi do sklepu i mowi :
- dzien dobry poprosze listonosza
- jasio listonosze sa na poczcie
idzie na poczte , wchodzi i mowi :
- dzien dobry poprosze listonosza
- zalezy jakiego bo sa rozne
- takiego zeby na mamie dobze lezal
- jasiu idź do sklepu i kup mi biustonosz
jasio idzie do sklepu i po drodze sobie powtarza co ma kupic żeby nie zapomniał idzie i :
- biustonosz , biustonosz
w końcu upadł i uderzył sie głową w kamień :
- co to miało byc ? aha LISTONOSZ
- wchodzi do sklepu i mowi :
- dzien dobry poprosze listonosza
- jasio listonosze sa na poczcie
idzie na poczte , wchodzi i mowi :
- dzien dobry poprosze listonosza
- zalezy jakiego bo sa rozne
- takiego zeby na mamie dobze lezal
Co to jest: ma 15 cm długości, 5 szerokości i przynosi blondynkom całkowitą satysfakcję?
- Banknot.
- Banknot.
Św. Mikołaj przyjechał do Etiopii i rozmawia z dziećmi:
- Dzieci, a czemu wy takie chude jesteście?
- Bo nie jadłyśmy od miesiąca!
- Co! Jak nie jadłyście, to nie będzie prezentów!!!
- Dzieci, a czemu wy takie chude jesteście?
- Bo nie jadłyśmy od miesiąca!
- Co! Jak nie jadłyście, to nie będzie prezentów!!!
Rozmawiają dwie blondynki. Jedna pyta drugą:
- Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy?
- No tam...
- To niemożliwe. Jak tam byłam, to mi powiedzieli że właśnie tu!
- Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy?
- No tam...
- To niemożliwe. Jak tam byłam, to mi powiedzieli że właśnie tu!




