Podczas strzyżenia Kowalski zauważa w rogu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera.
-To pański pies? -pyta.
-Nie.
-To dlaczego on tak na pana patrzy?
-Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.
Rokita spotyka Romana Giertycha i mówi:
- Widziałem ostatnio twojego ojca.
- Mojego ojca? Gdzie?
- Na liście Wildsteina.
- Widziałem ostatnio twojego ojca.
- Mojego ojca? Gdzie?
- Na liście Wildsteina.
Żona prosi męża:
- Opowiedz mi jakąś bajkę na dobranoc.
- Kocham cię..
- Opowiedz mi jakąś bajkę na dobranoc.
- Kocham cię..
Gazetka studentów UW prowadziła kiedyś cotygodniową ankietę wśród studentów. Swego czasu pytano: "Czyj autograf najbardziej chciałbyś mieć i dlaczego?"
Jak oczekiwano, większość pytanych wymieniła autografy gwiazd sportu, muzyki, polityków. Najciekawsza odpowiedź wpłynęła od studentów pierwszego roku:
"Profesora, który będzie podpisywał mój dyplom!"
Jak oczekiwano, większość pytanych wymieniła autografy gwiazd sportu, muzyki, polityków. Najciekawsza odpowiedź wpłynęła od studentów pierwszego roku:
"Profesora, który będzie podpisywał mój dyplom!"
Spotyka się dwóch kolegów:
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co tam robisz?
- Tajemnica wojskowa.
- A ile ci płacą?
- Dziesięć złotych od bomby, dwa od granatu.
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co tam robisz?
- Tajemnica wojskowa.
- A ile ci płacą?
- Dziesięć złotych od bomby, dwa od granatu.
Rosjanin, Niemiec i Polak trafili na bezludną wyspę. Siedzą, myślą jak by się stąd wydostać. Aż nagle złapali złotą rybkę. Mówi Polak:
- Chcę butelkę wódki i do domu.
Tak się stało. Mówi Niemiec:
- Chcę skrzynkę piwa i do domu.
Też dostał co chciał. Został Rusek sam. Myśli, myśli, i mówi:
- Chcę skrzynkę wódki i tamtych dwóch z powrotem!
- Chcę butelkę wódki i do domu.
Tak się stało. Mówi Niemiec:
- Chcę skrzynkę piwa i do domu.
Też dostał co chciał. Został Rusek sam. Myśli, myśli, i mówi:
- Chcę skrzynkę wódki i tamtych dwóch z powrotem!
- Mamo, czy ja jestem adoptowany?
- Byłeś.
- Jak to byłem?
- No byłeś, ale cię oddali.
- Byłeś.
- Jak to byłem?
- No byłeś, ale cię oddali.
H: Janie... czy cytryna ma nóżki?
J: Nie panie...
H: O cholera, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty..
J: Nie panie...
H: O cholera, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty..
Szli sobie przez las Jasiu i Małgosia w pewnej chwili zobaczyła dwie małe wiewiórki kopulujące ze sobą.Małgosia wpadając w zakłopotanie pyta Jasia:
- Jasiu co one robią?
- Smażą placki
Odpowiedział Jasiu i poszli dalej.
W pewnym momencie znów sytuacja się powtarza z tym,że Małgosia zobaczyła dwa zajączki bzykające się na polance.
- Jasiu co one robią?
- Smażą placki
Odpowiedział Jasiu i poszli dalej.
W końcu doszli do domu, a na wejściu mamusia pyta córkę:
- Małgosiu kochanie co robiliście?
- A wiesz mamo smażyliśmy placki z Jasiem.
- Co takiego placki? mmm to dała byś mi jednego spróbować.
Słysząc to Małgosia podniosła sukienkę do góry i mówi:
- Teraz mamusiu to mi możesz wylizać patelnie!!
- Jasiu co one robią?
- Smażą placki
Odpowiedział Jasiu i poszli dalej.
W pewnym momencie znów sytuacja się powtarza z tym,że Małgosia zobaczyła dwa zajączki bzykające się na polance.
- Jasiu co one robią?
- Smażą placki
Odpowiedział Jasiu i poszli dalej.
W końcu doszli do domu, a na wejściu mamusia pyta córkę:
- Małgosiu kochanie co robiliście?
- A wiesz mamo smażyliśmy placki z Jasiem.
- Co takiego placki? mmm to dała byś mi jednego spróbować.
Słysząc to Małgosia podniosła sukienkę do góry i mówi:
- Teraz mamusiu to mi możesz wylizać patelnie!!
Jasiu,jaka jest roznica miedzy swiatlem elektrycznym a slonecznym?
-Za swiatlo sloneczne nie trzeba placic.
-Za swiatlo sloneczne nie trzeba placic.




