Polak, Rusek i Niemiec mieli przemycić wiewiórkę przez granicę, ale dla utrudnienia mieli ją sobie włożyć w gacie.
Pierwszy idzie Polak. Coś się kręci, ale przeszedł.
Drugi Niemiec. Myślał, że nie wytrzyma, ale też jakoś przeszedł.
No i został Rusek. Idzie i na środku granicy nie wytrzymał. Ściągnął gacie i wywalił wiewiórkę.
Oczywiście go złapali. Później na komendzie pyta się Polak i Niemiec dlaczego to zrobił.
Rusek:
- Jak zrobiła sobie z mojej pały gałązkę, to jeszcze wytrzymałem, jak zrobiła sobie z moich jaj orzeszki to też wytrzymałem, jak robiła sobie z mojej dupy dziuplę to też wytrzymałem, ale jak próbowała wnieść orzeszki do dziupli to już nie wytrzymałem.
Dyrektor do sekretarki:
- Czy dała pani ogłoszenie, że szukamy nocnego stróża?
- Dałam.
- I jaki efekt?
- Natychmiastowy... Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.
- Czy dała pani ogłoszenie, że szukamy nocnego stróża?
- Dałam.
- I jaki efekt?
- Natychmiastowy... Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.
Jaś wraca do domu cały zmoczony.
- Co się stało? - pyta się matka.
- Bawiliśmy się w pieski.
- No i co?
- Ja byłem latarnią...
- Co się stało? - pyta się matka.
- Bawiliśmy się w pieski.
- No i co?
- Ja byłem latarnią...
Dlaczego blondynka stoi na zegarku ? - Bo chce być na czasie
Policjant w ksiegarni :
- Prosze o cos gleboko intelektualnego, pobudzajacego do myslenia.
-Moze Kafke ?
- Dziekuje, juz pilem.
- Prosze o cos gleboko intelektualnego, pobudzajacego do myslenia.
-Moze Kafke ?
- Dziekuje, juz pilem.
Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?
-Byleś. Ale cię oddali.
-Byleś. Ale cię oddali.
Wykoleil sie pociag wiozacy polskich poslow. Na miejsce pedza ekipy ratownicze, karetki i smiglowce. Gdy przybyli okazalo sie, ze nie ma zadnych cial. Szef ratownikow pyta okolicznych mieszkancow :
- Gdzie sie podziali wszyscy z tego pociagu ?
- Pochowalim...
- Wszyscy zgineli, co do jednego ?
- No niektorzy mowili, ze jeszcze zyja. Panie, ale kto by tam politykom wierzyl...?
- Gdzie sie podziali wszyscy z tego pociagu ?
- Pochowalim...
- Wszyscy zgineli, co do jednego ?
- No niektorzy mowili, ze jeszcze zyja. Panie, ale kto by tam politykom wierzyl...?
Kowalski postanowił zrobić żonie niespodziankę. Poszedł do fryzjera, zgolił wąsy, brodę, przystrzygł krótko włosy. Kiedy wrócił, żona rzuciła mu się na szyję i zaczęła namiętnie całować.
- Wiedziałem kochanie, zę zrobię ci niespodziankę!
- Och, to ty?! - krzyknęła speszona żona.
- Wiedziałem kochanie, zę zrobię ci niespodziankę!
- Och, to ty?! - krzyknęła speszona żona.
Byla zima. Szedl wrobelek i bylo mu bardzo zimno. Nagle nasrala na niego krowa. Cieplo zrobilo sie wrobelkowi i zaczal cwierkac. Uslyszal to Jastrzab, przylecial i zjadl wrobelka. Jakie sa z tego 3 moraly ?
1. Nie kazdy kto na ciebie nasra jest twoim wrogiem.
2. Kiedy siedzisz w gownie to nie cwierkaj.
3. Nie kazdy kto cie z gowna wyciagnie jest twoim przyjacielem.
1. Nie kazdy kto na ciebie nasra jest twoim wrogiem.
2. Kiedy siedzisz w gownie to nie cwierkaj.
3. Nie kazdy kto cie z gowna wyciagnie jest twoim przyjacielem.
Czym sie rozni Syrenka od krowy ?
- Jak Syrenka nawali to stoi, a jak krowa nawali to pojdzie.
- Jak Syrenka nawali to stoi, a jak krowa nawali to pojdzie.




