Instruktor sprawdza przed skokiem sprzęt spadochroniarzy. Poprawia coś tam to jednemu, to drugiemu. Doszedł tak do ostatniego, dociągnął mu pasy uprzęży na maksa:
- Jak tam, wszystko w porządku?
- W porządku!
- Uprząż nie ciśnie w jaja?
- Nie.
- Jak masz na imię?
- Ania...
Po mszy Jaś mówi do księdza:
- Pańskie kazanie było zajebiste
- Ale jasiu nie wolno tak mówić
- Było tak zajebiste, że postanowiłem dać 1000 zł na
kościół
- Pierdolisz.
- Pańskie kazanie było zajebiste
- Ale jasiu nie wolno tak mówić
- Było tak zajebiste, że postanowiłem dać 1000 zł na
kościół
- Pierdolisz.
Dwóch wariatów kupiło sobie kotki. Bawili się nimi fajnie, dopóki nie natrafili na problem, który kotek jest czyj. Pierwszy wymyślił, ze swojemu kotu utnie ogonek. Bawią się dalej, ale drugiemu spodobał się kotek bez ogonka. Uciął więc swojemu ogonek i zaczęli myśleć, co zrobić, żeby je znowu móc rozpoznać. Więc pierwszy uciął swojemu przednia nóżkę. Bawili się jakiś czas, ale drugiemu spodobał się kotek bez nóżki, więc swojemu także uciął. Cały problem zaczął się więc od nowa. Po pewnym czasie pierwszy wariat wymyślił, ze utnie swojemu kotu druga z przednich nóżek. Drugiemu wariatowi spodobało się jednak, jak fajnie czołga się kotek tego pierwszego, więc swojemu tez uciął druga z przednich nóżek. Po pewnym czasie pierwszy wariat, chcąc wyróżnić swojego kotka, uciął mu dwie tylnie nóżki. Kadłubek jego kotka tak się fajnie poruszał, ze drugiemu wariatowi oczywiście się to spodobało, i ze swojego kotka tez zrobił kadłubka. I teraz zaczął się już poważny problem, jak rozpoznać, który kotek jest czyj.
Myślą, myślą, myślą, i w końcu jeden mówi:
- Wiesz, to ja wezmę białego, a ty czarnego...
Myślą, myślą, myślą, i w końcu jeden mówi:
- Wiesz, to ja wezmę białego, a ty czarnego...
- Mamo, Jasiu uderzył mnie w głowę - skarży się Małgosia.
- Czy to prawda, Jasiu?
- Nie, a jak będzie tak kłamała, to dostanie jeszcze raz...
- Czy to prawda, Jasiu?
- Nie, a jak będzie tak kłamała, to dostanie jeszcze raz...
Był sobie łoś. Pewnego razu urwało mu jaja. I któregoś dnia
idzie sobie łoś i spotyka krowę.
- Cześć - mówi krowa - jestem krowa z wielkim cycem.
- Cześć - mówi łoś - Jestem łoś. Po prostu łoś...
idzie sobie łoś i spotyka krowę.
- Cześć - mówi krowa - jestem krowa z wielkim cycem.
- Cześć - mówi łoś - Jestem łoś. Po prostu łoś...
Co mozna z jednej strony lizac, a z drugiej przyklepywac ?
- Znaczek !
- Znaczek !
Trzech chlopcow przechwala sie ktorego wujek jest wazniejszy. Pierwszy mowi :
- Moj wujek jest ksiedzem i wszyscy mowia do niego ,, Prosze ksiedza ,,.
Drugi :
- A moj wujek jest biskupem i wszyscy mowia do niego ,, Eminencjo ,,.
Trzeci :
- A moj wujek wazy 200 kilo i jak idzie ulica wszyscy mowia ,, O Boze ! ,,.
- Moj wujek jest ksiedzem i wszyscy mowia do niego ,, Prosze ksiedza ,,.
Drugi :
- A moj wujek jest biskupem i wszyscy mowia do niego ,, Eminencjo ,,.
Trzeci :
- A moj wujek wazy 200 kilo i jak idzie ulica wszyscy mowia ,, O Boze ! ,,.
II Wojna Światowa : Front wschodni.
Dzień pierwszy : Rosjanie zdobywają las wypierając Niemców.
Dzień drugi : Niemcy zdobywają las wypierając Rosjan .
Dzień trzeci : Przyjechał leśniczy i rozgonił towarzycho ....
Dzień pierwszy : Rosjanie zdobywają las wypierając Niemców.
Dzień drugi : Niemcy zdobywają las wypierając Rosjan .
Dzień trzeci : Przyjechał leśniczy i rozgonił towarzycho ....
Siedzi Góral na kamieniu i duma. Podchodzi do niego turysta i pyta:
- Góralu co tak dumasz?
- góral na to: Waham się!
- A czego się wahasz?
- Wczoraj byliśmy z żoną na weselu i żonę zgwałcili a mnie pobili i dzisiaj zaprosili Nas na poprawiny.
- I co?
- żona idzie a ja się waham!
- Góralu co tak dumasz?
- góral na to: Waham się!
- A czego się wahasz?
- Wczoraj byliśmy z żoną na weselu i żonę zgwałcili a mnie pobili i dzisiaj zaprosili Nas na poprawiny.
- I co?
- żona idzie a ja się waham!
Pani w szkole miała nauczyć dzieci jak się kulturalnie zachowywać w określonych sytuacjach. Pyta się więc Jasia:
- Jasiu gdybyś był na kolacji z piękną dziewczyną i musiałbyś iść do toalety za mniejszą potrzebą jakbyś jej to powiedział?
- Wiesz kochanie muszę cię opuścić na małe siusiu - odpowiada Jasiu.
- Źle Jasiu - tak okazujesz brak kultury. Spróbuj jeszcze raz tylko pomyśl chwilę.
Jasiu milczy i myśli. Po chwili jednak mówi że wie.
- Więc jak Jasiu byś to powiedział.
- Przepraszam cię kochanie ale muszę na chwilę cię opuścić by uściskać mojego serdecznego przyjaciela z którym mam nadzieję cię poznać tuż po kolacji.
- Jasiu gdybyś był na kolacji z piękną dziewczyną i musiałbyś iść do toalety za mniejszą potrzebą jakbyś jej to powiedział?
- Wiesz kochanie muszę cię opuścić na małe siusiu - odpowiada Jasiu.
- Źle Jasiu - tak okazujesz brak kultury. Spróbuj jeszcze raz tylko pomyśl chwilę.
Jasiu milczy i myśli. Po chwili jednak mówi że wie.
- Więc jak Jasiu byś to powiedział.
- Przepraszam cię kochanie ale muszę na chwilę cię opuścić by uściskać mojego serdecznego przyjaciela z którym mam nadzieję cię poznać tuż po kolacji.




