Idzie sobie mały krecik przez las i cały czas radośnie wyśpiewuje:
- La, la, la, ja jestem bogiem, ja jestem bogiem, la, la, la.
Po jakimś czasie spotyka lisicę.
- Kreciku, a co ty tak wyśpiewujesz, toć ty jesteś krecikiem, a nie bogiem - dziwi się lisica.
- Jestem, jestem bogiem, zaraz ci to udowodnię - stwierdza krecik i opuszcza spodnie.
- Ooo mój boże! - Mówi lisica.
- Panie to Pałac Kultury i Nauki? - pyta turysta zagraniczny przechodnia
- No
- Panie, to hotel Forum? - pyta innego
- Tak
- Panie władzo - pyta policjanta - czy tędy dojdę do Zamku Królewskiego?
- Oczywiście
- A dlaczego u was jedni mówią \"no\", drudzy - \"tak\", a pan \"oczywiście\"?
- Proszę pana, \"no\" mówi? ci, którzy skończyli podstawówkę, \"tak\" - ci, którzy skończyli szkołę średnią, a \"oczywiście\" - ci, którzy skończyli studia
- To pan skończył studia?
- No
- No
- Panie, to hotel Forum? - pyta innego
- Tak
- Panie władzo - pyta policjanta - czy tędy dojdę do Zamku Królewskiego?
- Oczywiście
- A dlaczego u was jedni mówią \"no\", drudzy - \"tak\", a pan \"oczywiście\"?
- Proszę pana, \"no\" mówi? ci, którzy skończyli podstawówkę, \"tak\" - ci, którzy skończyli szkołę średnią, a \"oczywiście\" - ci, którzy skończyli studia
- To pan skończył studia?
- No
Pędzi blondynka nowiutkim, czerwonym Porsche i zajeżdża drogę innemu kierowcy ten w końcu wyprzedza ja i zatrzymuje .
-Po zatrzymaniu się wyskakuje z auta i krzyczy na blondynkę :
Ty idiotko jak jeździsz !!!
A ta się śmieje ...
więc kierowca narysował kółko na jezdni i kazał jej stać w nim ..
A sam zaczął tłuc szyby i rozbijać Porsche ,a blondynka sie śmieje w końcu spalił jej auto ,a ta dalej się śmieje ..
-Na to kierowca czego się śmiejesz ?
A ona na to : bo jak się nie patrzyłeś to ja z kółka wychodziłam ...
-Po zatrzymaniu się wyskakuje z auta i krzyczy na blondynkę :
Ty idiotko jak jeździsz !!!
A ta się śmieje ...
więc kierowca narysował kółko na jezdni i kazał jej stać w nim ..
A sam zaczął tłuc szyby i rozbijać Porsche ,a blondynka sie śmieje w końcu spalił jej auto ,a ta dalej się śmieje ..
-Na to kierowca czego się śmiejesz ?
A ona na to : bo jak się nie patrzyłeś to ja z kółka wychodziłam ...
Pani pyta jasia:
- która rzeka jest dłuższa Rem czy Missisipi?
- Missisipi
- dobrze Jasiu, a o ile jest dłuższa?
- o sześć liter
- która rzeka jest dłuższa Rem czy Missisipi?
- Missisipi
- dobrze Jasiu, a o ile jest dłuższa?
- o sześć liter
Czym się różni gitarzysta rockowy od gitarzysty jazzowego?
- Gitarzysta rockowy gra 4 akordy przed 4000 ludzi, gitarzysta jazzowy 4000 akordów przed 4 osobami.
- Gitarzysta rockowy gra 4 akordy przed 4000 ludzi, gitarzysta jazzowy 4000 akordów przed 4 osobami.
Turysta do bacy:
- Ile kosztuje ten pies?
- Sto milionów..
- Przecież nikt go nie kupi..
Po pewnym czasie turysta do bacy:
- Sprzedaliście psa?
- Tak. Za dwa koty po 50 milionów.
- Ile kosztuje ten pies?
- Sto milionów..
- Przecież nikt go nie kupi..
Po pewnym czasie turysta do bacy:
- Sprzedaliście psa?
- Tak. Za dwa koty po 50 milionów.
Policjant z drogowki wraca do domu i od progu wola do syna :
- Pokaz dzienniczek !
Syn wyciaga dzienniczek. W srodku kilka pal i 100 zlotych. Ojciec wprawnym ruchem chowa kase i mowi :
- No, przynajmniej w domu wszystko wporzadku...
- Pokaz dzienniczek !
Syn wyciaga dzienniczek. W srodku kilka pal i 100 zlotych. Ojciec wprawnym ruchem chowa kase i mowi :
- No, przynajmniej w domu wszystko wporzadku...
Szkot mówi do Szkota o sąsiedzie:
- Ten to ma łeb! Zaczął się uczyć alfabetu Braille.
- Po co?
- Żeby wieczorem światła nie palić.
- Ten to ma łeb! Zaczął się uczyć alfabetu Braille.
- Po co?
- Żeby wieczorem światła nie palić.
Jaka jest różnica między mężczyzną a białą bluzką?
W białej bluzce kobieta może się wszędzie pokazać!
W białej bluzce kobieta może się wszędzie pokazać!
Małżonek wraca ze szpitala gdzie odwiedzał bardzo chorą teściową i zły jak nieszczęście mówi do żony:
- Twoja matka jest zdrowa jak ryba, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem - mówi żona - wczoraj doktor powiedział mi, że mama jest w stanie agonalnym.
- Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie, kur*a radził przygotować się na najgorsze.
- Twoja matka jest zdrowa jak ryba, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem - mówi żona - wczoraj doktor powiedział mi, że mama jest w stanie agonalnym.
- Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie, kur*a radził przygotować się na najgorsze.




