Informatyk prosi swego kumpla, też informatyka:
- Słuchaj stary, pożycz mi 1000 zł.
- OK, albo wiesz co, pożyczę ci 1024 dla równego rachunku.
Blondynka umarła i idzie se do nieba. Piotr zatrzymuje ją u bram raju i mówi:
- Córko, duszyczek u nas full. Wiem że nie grzeszyłaś ale musisz przejść eliminacje. Odpowiesz na pytanie wejdziesz, nie - idziesz do piekła.
- Rozumiem, proszę pytać.
- Jak ma na imię Bóg?
- Hehehe. proste: Święćsię!
Tu Piotrowi szczęka opadła.
- Że jak?!
- No przecież w modlitwie jest wyraźnie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje.
- Córko, duszyczek u nas full. Wiem że nie grzeszyłaś ale musisz przejść eliminacje. Odpowiesz na pytanie wejdziesz, nie - idziesz do piekła.
- Rozumiem, proszę pytać.
- Jak ma na imię Bóg?
- Hehehe. proste: Święćsię!
Tu Piotrowi szczęka opadła.
- Że jak?!
- No przecież w modlitwie jest wyraźnie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje.
- Dlaczego Bóg stworzył brunetkę?
- Blondynka też tego nie potrafi.
- Blondynka też tego nie potrafi.
Kandydatka na śpiewaczkę po zademonstrowaniu swych umiejętności pyta profesora:
- Czy mój głos ma jakieś szanse?
- Oczywiście. Na przykład, gdy wybuchnie pożar.
- Czy mój głos ma jakieś szanse?
- Oczywiście. Na przykład, gdy wybuchnie pożar.
Jasio siedzi przy komputerze:
- Tato, co to znaczy HDD format completed?
- To znaczy, że już ku**wa nie żyjesz!
- Tato, co to znaczy HDD format completed?
- To znaczy, że już ku**wa nie żyjesz!
Blondynka zrywa z poznanym na czacie chłopakiem:
- Ty świnio0. Przez ciebie straciłam najlepsze megabajty mojego transferu
- Ty świnio0. Przez ciebie straciłam najlepsze megabajty mojego transferu
Dlaczego Wąchock tonie w pierzu?
-bo gołebie przelatując nad nim pękają ze śmiechu
-bo gołebie przelatując nad nim pękają ze śmiechu
Idą dwie blondynki lasem w dół rzeki i nagle zobaczyły dryfującą zdechłą rybę. Nagle jedna krzyczy:
- Ty! Patrz - ryba się utopiła.
- Ty! Patrz - ryba się utopiła.
Mąż budzi żonę w nocy:
- Kochanie, obudź się - mam dla ciebie tabletkę na ból głowy.
- Odczep się, przecież mnie nic nie boli.
- Ha, mam Cię!
- Kochanie, obudź się - mam dla ciebie tabletkę na ból głowy.
- Odczep się, przecież mnie nic nie boli.
- Ha, mam Cię!
Jaś pyta taty:
- Tato umiesz pisać z zamkniętymi oczami?
- Tak, a czemu pytasz?
- Bo musisz mi podpisać kilka ocen w dzienniczku.
- Tato umiesz pisać z zamkniętymi oczami?
- Tak, a czemu pytasz?
- Bo musisz mi podpisać kilka ocen w dzienniczku.




