Jak zająć programistę?
- Przeczytaj zdanie poniżej.
- Przeczytaj zdanie powyżej.
Rozmawiają dwie gwiazdy filmowe:
- Ogarnia mnie przerażenie na samą myśl o pięćdziesiątce...
- Moja droga, a co ci się wtedy przydarzyło?!
- Ogarnia mnie przerażenie na samą myśl o pięćdziesiątce...
- Moja droga, a co ci się wtedy przydarzyło?!
Nauczycielka prosi Jasia o powiedzenie wiersza. Jasiu wstaje i mówi:
- W Himalajach powiesił się słoń na jajach.
- Jasiu niewolno się tak wyrażać. Popraw się.
- W Himalajach powiesił się słoń na trąbie, jajami w drzewo rąbie.
- W Himalajach powiesił się słoń na jajach.
- Jasiu niewolno się tak wyrażać. Popraw się.
- W Himalajach powiesił się słoń na trąbie, jajami w drzewo rąbie.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze siedziałam wczoraj na działce i coś mnie dzisiaj dupa boli.
Lekarz na to:
- Oj, niedobrze na pewno złapała pani wilka. Przepiszę czopki i na pewno przejdzie.
Baba wraca do domu, a że była już stara i niedołężna, poprosiła wnuczka, aby wsadził jej ten czopek w dupę.
Wypina się do wnuczka, a on nagle krzyczy:
- Babciu! Pysk rozwarty, język wyparty, a smród....ten wilk chyba zdechł!
- Panie doktorze siedziałam wczoraj na działce i coś mnie dzisiaj dupa boli.
Lekarz na to:
- Oj, niedobrze na pewno złapała pani wilka. Przepiszę czopki i na pewno przejdzie.
Baba wraca do domu, a że była już stara i niedołężna, poprosiła wnuczka, aby wsadził jej ten czopek w dupę.
Wypina się do wnuczka, a on nagle krzyczy:
- Babciu! Pysk rozwarty, język wyparty, a smród....ten wilk chyba zdechł!
Bóg mówi do Adama:
- Adam daj żebro!
- Nie dam!
- No Adam daaaj!!!
- Nie dam!
- No proszę Adam daj!!
- Nie dam, mam jakieś złe przeczucie.
- Adam daj żebro!
- Nie dam!
- No Adam daaaj!!!
- Nie dam!
- No proszę Adam daj!!
- Nie dam, mam jakieś złe przeczucie.
Czemu Blądynka nie wyjmuje ziemniaków z pieca?
-bo ich tam nie dała
-bo ich tam nie dała
Katastrofę lotniczą na bezludnej wyspie przeżyło 2 ludzi - zwykły pan Adam z Polska oraz Sandra Bullock. No i tak im mija czas, w końcu nawet zaczynają uprawiać sex...ale po jakimś miesiącu zajebistego sexu pan Adam jakiś taki markotny...Sandra podchodzi obejmuje go i pyta:
- no co kochany? coś nie tak?
- a nie,....nie wiem...jakoś tak dziwnie
- no ale co? sexu chcesz? przynieść CI jedzenie? może piwko???Mogę coś dla ciebie zrobić? zrobię wszystko
- No w sumie możesz...bo wiesz czegoś mi brakuje.....weź proszę przynieś kratkę piwa...ooo extra i weź załóż ten kapelusz...i jakbyś mogła zamień mini na spodnie...i włóż marynarkę...i zajaraj szluga...wypij kilka piwek...spoć się....jeszcze zmyj makijaż...i tipsy wyjeb...dobra...wyglądasz jak facet...
Sandra wszystko zrobiła trochę w szoku ale Adam już szczęśliwy, podaje jej kolejne piwo i krzyczy:
- STARY! NIE UWIERZYSZ! DYMAŁEM SANDRE BULLOCK!!!!
- no co kochany? coś nie tak?
- a nie,....nie wiem...jakoś tak dziwnie
- no ale co? sexu chcesz? przynieść CI jedzenie? może piwko???Mogę coś dla ciebie zrobić? zrobię wszystko
- No w sumie możesz...bo wiesz czegoś mi brakuje.....weź proszę przynieś kratkę piwa...ooo extra i weź załóż ten kapelusz...i jakbyś mogła zamień mini na spodnie...i włóż marynarkę...i zajaraj szluga...wypij kilka piwek...spoć się....jeszcze zmyj makijaż...i tipsy wyjeb...dobra...wyglądasz jak facet...
Sandra wszystko zrobiła trochę w szoku ale Adam już szczęśliwy, podaje jej kolejne piwo i krzyczy:
- STARY! NIE UWIERZYSZ! DYMAŁEM SANDRE BULLOCK!!!!
Policjant zatrzymuje blondynkę:
- "Poproszę prawo jazdy!"
- "A co to jest"
- "To taki kartonik ze zdjęciem uprawniający do prowadzenia pojazdu"
- "Aha, proszę bardzo"
- "Poproszę jeszcze dowód rejestracyjny"
- "E..?"
- "Taki różowy kartonik mówiący o tym, że jest pani właścicielką pojazdu"
- "Aha, proszę"
Policjant zdejmuje spodnie.
Blondynka: "Co, znowu alkomat?"
- "Poproszę prawo jazdy!"
- "A co to jest"
- "To taki kartonik ze zdjęciem uprawniający do prowadzenia pojazdu"
- "Aha, proszę bardzo"
- "Poproszę jeszcze dowód rejestracyjny"
- "E..?"
- "Taki różowy kartonik mówiący o tym, że jest pani właścicielką pojazdu"
- "Aha, proszę"
Policjant zdejmuje spodnie.
Blondynka: "Co, znowu alkomat?"
Blondynka z synem na spacerze. Mały chłopiec widząc kota pyta mamy:
- Mamo, to jest kot czy kotka?
Blondynka:
- Pewnie że kot, przecież ma wąsy
- Mamo, to jest kot czy kotka?
Blondynka:
- Pewnie że kot, przecież ma wąsy
Zorro u kochanki.
- Co będzie jak przyjdzie mój mąż - pyta kochanka.
- Nic mój mustang stoi na dole, jak ktoś zapuka to wyskoczę przez okno i tyle.
Nagle słychać pukanie. Zorro wyskoczył przez oko. Kobieta otwiera, a tam koń:
- Jakby co, to jestem na dole.
- Co będzie jak przyjdzie mój mąż - pyta kochanka.
- Nic mój mustang stoi na dole, jak ktoś zapuka to wyskoczę przez okno i tyle.
Nagle słychać pukanie. Zorro wyskoczył przez oko. Kobieta otwiera, a tam koń:
- Jakby co, to jestem na dole.




