Mały Jasiu ma urodziny i wypatruje przez okno gości. Nagle mówi do mamy:
- Mamo wujek i ciocia idą!
- Nie mówi się wujek i ciocia tylko wujostwo.
Wygląda dalej.
- Mamo kuzyn i kuzynka idą!
- Jasiu nie mówi się kuzyn i kuzynka tylko kuzynostwo.
Patrzy dalej i zauważył babcie i dziadka i mówi do mamy:
- Mamo dziadostwo idzie.....!...
Przychodzi baba do ginekologa.
- Proszę się rozebrać!
- Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze.
- To może ja od razu zgaszę wiatło?
- Proszę się rozebrać!
- Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze.
- To może ja od razu zgaszę wiatło?
Jak sie nazywa maly rosjanin?
- Mikrusek.
- Mikrusek.
Korytarzem szkolnym zmierza na zajęcia dwóch nauczycieli akademickich. Jeden, młody dźwiga pod pachami pomoce naukowe, książki, konspekty, a drugi - starszy już, doktorant idzie tylko z małym notesem w dłoni... Młody podsumowuje tę sytuację:
- Kolega to ma dobrze, Kolega to wszystko ma już w głowie!
Na to odpowiada ten drugi:
- Niee Synu w Dupiej.
- Kolega to ma dobrze, Kolega to wszystko ma już w głowie!
Na to odpowiada ten drugi:
- Niee Synu w Dupiej.
Do sklepu radiowo-telewizyjnego wchodzi blondynka i prosi o radio.
- Czy chciała by pani radio na długie, czy krótkie fale?
- Na krótkie. Mam małe mieszkanie.
- Czy chciała by pani radio na długie, czy krótkie fale?
- Na krótkie. Mam małe mieszkanie.
Jaka jest różnica między blondynką a automatem telefonicznym?
-Trzeba mieć monetę, aby skorzystać z telefonu...
-Trzeba mieć monetę, aby skorzystać z telefonu...
Rozmowa dwóch malców z Ic.
- Czy twoja mama tez cie leje?
- Nie, jeszcze nigdy mnie nie dogoniła.
- Czy twoja mama tez cie leje?
- Nie, jeszcze nigdy mnie nie dogoniła.
Katarzyna Alieksiejewna nie może zasnąć męczona przez gorące myśli, Stanisław August leżąc obok rozmyśla o sensie życia. Katarzyna nie wytrzymuje, zrywa się z łoża i dzbanem zaczyna walić w zegar.
- Co robisz Pani? - ze zdumieniem woła Stanisław.
- Jak to co? Chcę by chociaż jedna rzecz w tym pokoju stała
- Co robisz Pani? - ze zdumieniem woła Stanisław.
- Jak to co? Chcę by chociaż jedna rzecz w tym pokoju stała
-Jasiu twoje wypracowanie na temat kota jest słowo w słowo takie samo jak twojego brata!
-Tak, zgadza się, proszę pani, bo my pisaliśmy o tym samym kocie!
-Tak, zgadza się, proszę pani, bo my pisaliśmy o tym samym kocie!
Umarł banknot 200-złotowy. Podchodzi do wrót nieba i św. Piotr mówi do niego:
- Do piekła!
Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby mu było wspaniale w niebie...
Umarł banknot 100-złotowy. Św. Piotr znów go wysyłą do piekła.
Umarł banknot 50-złotowy. I znów do piekła. Podobnie z 20-złotowym i 10-złotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, podobnie jak dwuzłotówka oraz złotówka.
Gdy przed św. Piotrem stanęła 50-groszówka, ten uradowany wziął ją do nieba. Inne nominały, smażące się w kotłąch piekielnych, zaczęły krzyczeć:
- Dlaczego akurat ona, a nie my?
Św. Piotr:
- A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?
- Do piekła!
Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby mu było wspaniale w niebie...
Umarł banknot 100-złotowy. Św. Piotr znów go wysyłą do piekła.
Umarł banknot 50-złotowy. I znów do piekła. Podobnie z 20-złotowym i 10-złotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, podobnie jak dwuzłotówka oraz złotówka.
Gdy przed św. Piotrem stanęła 50-groszówka, ten uradowany wziął ją do nieba. Inne nominały, smażące się w kotłąch piekielnych, zaczęły krzyczeć:
- Dlaczego akurat ona, a nie my?
Św. Piotr:
- A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?




