Pewna rodzina z Zaglebia Dabrowskiego (czego skrajnym przykladem jest Sosnowiec) przeprowadzila sie na Slask. Ich synek byl bardzo nieszczesliwy, bo go koledzy przezywali ,,Gorolem,,. W koncu wymyslil, ze nie chce byc ,,Gorol,, tylko bedzie od dzisiaj ,,Hanysem,,. Od razu pobiegl pochwalic sie mamie:
- Mamo ! Ja nie jestem juz Gorolem, ja jestem Hanysem !
- Dobrze syneczku, ale porozmawiaj o tym z tata, bo mi sie obiad przypali.
Pobiegl wiec do taty z tym samym tekstem, ale tata tez go zbyl. Usiadl wiec w kacie i powiedzial do siebie:
- Dopiero 5 minut jest zech Hanysem, a juz mnie te Gorole wkur...ja !!!
Na granicy amerykańsko-meksykańskiej strażnicy zatrzymują skośnookiego uciekiniera.
- Dlaczego uciekasz do Ameryki?
- Bo ja bardzo kocham Koreańską Republikę Ludową!
- Co to za gadka? Przecież złapaliśmy cię na granicy z USA, a nie z Koreą!
- Bo miłość do Koreańskiej Republiki Ludowej nie zna granic!
- Dlaczego uciekasz do Ameryki?
- Bo ja bardzo kocham Koreańską Republikę Ludową!
- Co to za gadka? Przecież złapaliśmy cię na granicy z USA, a nie z Koreą!
- Bo miłość do Koreańskiej Republiki Ludowej nie zna granic!
Kandydatka na śpiewaczkę po zademonstrowaniu swych umiejętności pyta profesora:
- Czy mój głos ma jakieś szanse?
- Oczywiście. Na przykład, gdy wybuchnie pożar.
- Czy mój głos ma jakieś szanse?
- Oczywiście. Na przykład, gdy wybuchnie pożar.
Sędzia pyta oskarżonego:
- I dlaczego się pan tu znalazł?
- Idę sobie spokojnie ulicą, podchodzi dwóch takich i mówią: "Zdejmuj płaszcz i marynarkę!". To zdjąłem. Z jednego płaszcz, z drugiego marynarkę.
- I dlaczego się pan tu znalazł?
- Idę sobie spokojnie ulicą, podchodzi dwóch takich i mówią: "Zdejmuj płaszcz i marynarkę!". To zdjąłem. Z jednego płaszcz, z drugiego marynarkę.
Właściciel saloonu w Kansas City zwraca się z pretensją do Szybkiego Billa:
- Pan zastrzelił mojego najlepszego barmana!
- Przepraszam, nie wiedziałem. Niech mi go pan dopisze do rachunku.
- Pan zastrzelił mojego najlepszego barmana!
- Przepraszam, nie wiedziałem. Niech mi go pan dopisze do rachunku.
Do parafii doszedł niezwykle przystojny ksiądz , spodobała mu się żona organisty więc zaczął ją namawiać do sexu ona się zgodziła poszli na polankę rozebrali się i weszli nago do lasu za nimi poszedł organista ukradł księdzu sutannę. Następnego dnia ksiądz na mszy śpiewa:
- zginęła mi sutanna czarna i długa..
na to organista :
- nie pieprz się bo zginie ci i druga
- zginęła mi sutanna czarna i długa..
na to organista :
- nie pieprz się bo zginie ci i druga
Idzie pijany zając przez las i obija się o drzewa ...
W końcu usiadł pod krzakiem i mówi:
-Poczekam aż ta hołota przejdzie ...
W końcu usiadł pod krzakiem i mówi:
-Poczekam aż ta hołota przejdzie ...
Siedzą sobie dwie kumpele w kawiarni Ziuta i Genowefa. Genowefa mówi do Ziuty:
•No Ziuta co ty taka smutna?
•(sepleniąc) No bo wiesz byłam sobie w kasynie i zagrałam w ruletke i obstawiłam 50 zł na 13 i co? Wygrałam 500 zł!!!
•No Ziuta no wiesz to jest jakaś kasa ja nie wiem dlaczego ty sie nie cieszysz...
• (dalej sepleniąc) Słuchaj dalej to 500 zł obstawilam znowu na 13 i wygrałam 50000 Zł
•I czego ty sie nie cieszysz?!
•(nadal spleniac) Słuchaj dalej podszedł do mnie jakiś facet i powiedział abym obstawiła na 12 bo to pewniak no to co mi tam obstawilam i co? PRZEGRAŁAM!!!
•No wiesz Ziuta ja bym takiemu facetowi to jaja odgryzła!
•A ty co sobie myslisz co ja w gebie trzymam?!
•No Ziuta co ty taka smutna?
•(sepleniąc) No bo wiesz byłam sobie w kasynie i zagrałam w ruletke i obstawiłam 50 zł na 13 i co? Wygrałam 500 zł!!!
•No Ziuta no wiesz to jest jakaś kasa ja nie wiem dlaczego ty sie nie cieszysz...
• (dalej sepleniąc) Słuchaj dalej to 500 zł obstawilam znowu na 13 i wygrałam 50000 Zł
•I czego ty sie nie cieszysz?!
•(nadal spleniac) Słuchaj dalej podszedł do mnie jakiś facet i powiedział abym obstawiła na 12 bo to pewniak no to co mi tam obstawilam i co? PRZEGRAŁAM!!!
•No wiesz Ziuta ja bym takiemu facetowi to jaja odgryzła!
•A ty co sobie myslisz co ja w gebie trzymam?!
Czy oskarżony może wytłumaczyć dlaczego zabił żonę a nie jej kochanka?
- Wysoki sądzie, doszedłem do wniosku, że lepiej zabić jedną kobietę, niż co tydzień kolejnego mężczyznę.
- Wysoki sądzie, doszedłem do wniosku, że lepiej zabić jedną kobietę, niż co tydzień kolejnego mężczyznę.
W piaskownicy. Osiedle nowobogackich. Dzieci bawią się w piaskownicy, wykopując dziurę telefonami komórkowymi.
Nagle jedno z nich trafia na kamień i jego komórka łamie się. Dzieci w śmiech.
- No i co się śmiejecie?! Jutro tatuś kupi mi nowy, lepszy!
- Ale dzisiaj, jak ostatni wieśniak, będziesz piasek kopać łopatką!
Nagle jedno z nich trafia na kamień i jego komórka łamie się. Dzieci w śmiech.
- No i co się śmiejecie?! Jutro tatuś kupi mi nowy, lepszy!
- Ale dzisiaj, jak ostatni wieśniak, będziesz piasek kopać łopatką!





