- Tatusiu, dlaczego ty masz białą skórę, mama również ma białą skórę, a ja mam czarną?
- Synku, ciesz się, że nie szczekasz, taka była balanga!
- Mamo zobacz ten pan jest łysy! - Krzyczy Jaś do mamy
- cicho bo jeszcze usłyszy... - mama uspokaja syna
- to ten pan nie wiem ze jest łysy?
- cicho bo jeszcze usłyszy... - mama uspokaja syna
- to ten pan nie wiem ze jest łysy?
Nauczycielka pyta Jasia
- Jasiu,cy twoja mama będzie na zebraniu?
- nie walec ją przejechał
- a tata
- też go walec przejechał
- a babcia
- też ją walec przejechał
- a dziadek
- też go walec przejechał
- a ciocia i wujek
- też ich walec przejechał
- to co ty zrobisz dalej?
- będe jeździł walcem
- Jasiu,cy twoja mama będzie na zebraniu?
- nie walec ją przejechał
- a tata
- też go walec przejechał
- a babcia
- też ją walec przejechał
- a dziadek
- też go walec przejechał
- a ciocia i wujek
- też ich walec przejechał
- to co ty zrobisz dalej?
- będe jeździł walcem
Na lekcji fizyki:
- Jasiu, podaj przykład, że od ciepła wszystko się rozszerza, a od zimna kurczy?
- Zimą dni są krótsze niż latem.
- Jasiu, podaj przykład, że od ciepła wszystko się rozszerza, a od zimna kurczy?
- Zimą dni są krótsze niż latem.
Jasio idąc z mamusią ulicą zauważył konia. Koniowi w wyniku jakiegoś nagłego wzruszenia zwisał pod brzuchem dość potężny - jak to u konia - organ.
Jasio zaintrygowany:
- Mamusiu, czy ten koń jest chory?
Mamusia z westchnieniem:
- Synku, żeby twój tatuś był taki zdrowy...
Jasio zaintrygowany:
- Mamusiu, czy ten koń jest chory?
Mamusia z westchnieniem:
- Synku, żeby twój tatuś był taki zdrowy...
Przychodzi Jaś do apteki i mówi:
- 6 prezerwatyw
- Może ciszej z tyłu stoją ludzie - mówi aptekarka.
Ja ogląda się i mówi do stojącej za nim dziewczyny:
- Czeć Ala!
- Jednak siedem proszę - mówi do aptekarki
- 6 prezerwatyw
- Może ciszej z tyłu stoją ludzie - mówi aptekarka.
Ja ogląda się i mówi do stojącej za nim dziewczyny:
- Czeć Ala!
- Jednak siedem proszę - mówi do aptekarki
Jaś pyta się Małgosi:
- Małgosiu zrobimy dzidzię?
- Nie, jestem jeszcze za młoda, może za parę lat.
Małgosia i Jaś mają 14 lat i Jaś się pyta Małgosi:
- A teraz zrobimy dzidzię?
- Nie, jak będę miała 19 lat to może.
Teraz mają po 19 lat i Jaś się pyta:
- A teraz wreszcie zrobimy dzidzię?
- No dobrze, poczekałeś zróbmy.
Jaś łapie Małgosię za poliki, pociąga ją i mówi:
- Dobra dzidzia.
- Małgosiu zrobimy dzidzię?
- Nie, jestem jeszcze za młoda, może za parę lat.
Małgosia i Jaś mają 14 lat i Jaś się pyta Małgosi:
- A teraz zrobimy dzidzię?
- Nie, jak będę miała 19 lat to może.
Teraz mają po 19 lat i Jaś się pyta:
- A teraz wreszcie zrobimy dzidzię?
- No dobrze, poczekałeś zróbmy.
Jaś łapie Małgosię za poliki, pociąga ją i mówi:
- Dobra dzidzia.
Jasiu pyta się ojca:
-Tato, ile kilometrów ma Nil?
- Nie wiem.
- A kto to był Jan Henryk Dąbrowski?
- Nie wiem.
- A stolicą jakiego państwa jest Madryt?
- Jasiu nie męcz tatusia - prosi matka.
- Nie strofuj dziecka, kochanie. Jak się nie będzie pytał,to niczego sie
nie dowie.
-Tato, ile kilometrów ma Nil?
- Nie wiem.
- A kto to był Jan Henryk Dąbrowski?
- Nie wiem.
- A stolicą jakiego państwa jest Madryt?
- Jasiu nie męcz tatusia - prosi matka.
- Nie strofuj dziecka, kochanie. Jak się nie będzie pytał,to niczego sie
nie dowie.
Jedna z mlodszych klas szkoly podstawowej. Pani nauczycielka stojac na lawce zmienia jakis obrazek. Dzieci trzymaja lawke, aby pani nie spadla. Jasio korzystajac z okazji zaglada pani pod sukienke. Wchodzi inny nauczyciel, zauwazyl co wyczynia chlopiec i mowi :
- Jasiu, uwazaj bo oslepniesz !
Jasio zakrywa jedno oko reka i mowi :
- Pierdziele, zaryzykuje na jedno oko...
- Jasiu, uwazaj bo oslepniesz !
Jasio zakrywa jedno oko reka i mowi :
- Pierdziele, zaryzykuje na jedno oko...
Jasio przychodzi do domu, a mama krzyczy z przerażenia:
- Dlaczego masz takie brudne ręce?
- Bo bawiłem się w piaskownicy!
- Ale dlaczego masz czyste palce?
- Bo gwizdałem na psa!
- Dlaczego masz takie brudne ręce?
- Bo bawiłem się w piaskownicy!
- Ale dlaczego masz czyste palce?
- Bo gwizdałem na psa!




