Jeździ Jasiu nowym rowerkiem koło kościoła.
Wychodzi ksiądz i mówi:
-Chodź Jasiu na mszę świętą.
-Nie bo mi rowerek ukradną. Odparł Jasiu.
-Nie bój się, duch święty go popilnuje.
Jasiu dał się namówić wchodzi do kościoła i się żegna:
-W imię Ojca i syna amen.
Ksiądz pyta:
-A gdzie duch święty?
-Roweru pilnuje xD
Kolega prosi Jasia:
-Postaraj się namówić Kowalskiego żeby mi oddał dwa złote, które mu kiedyś pożyczyłem. Jeśli się z tym uporasz, połowa będzie twoja...
Nazajutrz Jasio do kolegi:
-kowalski oddał, ale tylko moją połowę. Twoją odda później.
-Postaraj się namówić Kowalskiego żeby mi oddał dwa złote, które mu kiedyś pożyczyłem. Jeśli się z tym uporasz, połowa będzie twoja...
Nazajutrz Jasio do kolegi:
-kowalski oddał, ale tylko moją połowę. Twoją odda później.
Do drzemiącego na kanapie, okrutnie skacowanego ojca, podchodzi mały Jasio.
- Tatku, o co chodzi w tym szóstym przykazaniu?
- Nie pier*ol, synku...
- O, dzięki, jednak dobrze kojarzyłem.
- Tatku, o co chodzi w tym szóstym przykazaniu?
- Nie pier*ol, synku...
- O, dzięki, jednak dobrze kojarzyłem.
- Babciu, jak ci smakował cukierek, którego ci dałem?
- Był bardzo dobry.
- Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował...
- Był bardzo dobry.
- Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował...
- Jasiu, znasz liczby?
- Znam, tato mnie nauczył!
- To powiedz, co jest po sześciu?
- Siedem.
- Świetnie, a po siedmiu?
- Osiem.
- Brawo, nieźle cię tato nauczył, a po dziesięciu?
- Walet!
- Znam, tato mnie nauczył!
- To powiedz, co jest po sześciu?
- Siedem.
- Świetnie, a po siedmiu?
- Osiem.
- Brawo, nieźle cię tato nauczył, a po dziesięciu?
- Walet!
Nauczycielka oznajmia na początku lekcji:
- A dzisiaj porozmawiamy o tym, skąd biorą się dzieci...
Na to Jasiu znudzonym głosem:
- A ci co już dymali mogą wyjść na fajkę?
- A dzisiaj porozmawiamy o tym, skąd biorą się dzieci...
Na to Jasiu znudzonym głosem:
- A ci co już dymali mogą wyjść na fajkę?
Jasiu do taty:
- Pamiętasz jak mi mówiłeś że wyrzucili cię ze szkoły za złe zachowanie?
Na to tata:
- Tak, ale dlaczego ci się to teraz przypomniało?
A Jasio:
- Bo ta historia lubi się powtarzać!
- Pamiętasz jak mi mówiłeś że wyrzucili cię ze szkoły za złe zachowanie?
Na to tata:
- Tak, ale dlaczego ci się to teraz przypomniało?
A Jasio:
- Bo ta historia lubi się powtarzać!
Zdenerwowana kobieta biega po plaży z synkiem. W końcu mówi:
- Może przypomnisz sobie wreszcie, w którym miejscu byłeś, kiedy zacząłeś zakopywać tatusia?
- Może przypomnisz sobie wreszcie, w którym miejscu byłeś, kiedy zacząłeś zakopywać tatusia?
Jasiu obiecał mamie że przyjdzie ze szkoły punktualnie. Jasia nie ma godzinę, dwie. Po dwóch godzinach Jasiu przychodzi do domu, a mama pyta:
- Jasiu! Spóźniłeś się dwie godziny? Gdzie ty byłeś?
- U koleżanki.
- A co tam robiliście?
- Muszę mówić?
- Musisz.
- No bo na biologii uczyliśmy się o rozmnażaniu i uczyliśmy się do lekcji...
- Jasiu! Spóźniłeś się dwie godziny? Gdzie ty byłeś?
- U koleżanki.
- A co tam robiliście?
- Muszę mówić?
- Musisz.
- No bo na biologii uczyliśmy się o rozmnażaniu i uczyliśmy się do lekcji...
Jasiu wykopał z piaskownicy granat i pokazuje go mamie.
Mama:
- Wyrzuć to cholerstwo do pieca, bo nas pozabija!
Mama:
- Wyrzuć to cholerstwo do pieca, bo nas pozabija!




