Blondynka u weterynarza w poczekalni uspokaja swojego psa.
- Azor nie szczekaj tak. Zobacz tam też czeka kotek do pana doktora i nie szczeka!
Czy słyszałeś przypowieść o blond-wilku, który wpadł we wnyki kłusownika?
- Odgryzł sobie trzy nogi i nadal był uwięziony...
- Odgryzł sobie trzy nogi i nadal był uwięziony...
Blondynka zaczęła uczęszczać na kurs prawa jazdy. Po części teoretycznej przyszedł czas na praktykę. Blondynka wsiada do "L-ki" i od razu zauważa:
- Chyba są źle ustawione lusterka, bo nie widzę siebie, tylko jakieś samochody.
- Chyba są źle ustawione lusterka, bo nie widzę siebie, tylko jakieś samochody.
- Jaka jest różnica między blondynką atrakcyjną seksualnie a nieatrakcyjną?
- Mniej więcej kilka setek wódki
- Mniej więcej kilka setek wódki
Dwie blondynki idą i nagle widzą przed sobą przepaść. Jedna wyciąga latarkę z kieszeni i mówi:
- Ja zaświecę latarką nad przepaścią a Ty przejdziesz po świetle.
- Myślisz że jestem głupia? Ja wejdę a Ty zgasisz.
- Ja zaświecę latarką nad przepaścią a Ty przejdziesz po świetle.
- Myślisz że jestem głupia? Ja wejdę a Ty zgasisz.
Pod kinem stoi i czeka piętnaście blondynek. Przechodzi obok nich brunetka:
- Na co czekacie?
- Na jeszcze trzy koleżanki, bo film jest od osiemnastu.
- Na co czekacie?
- Na jeszcze trzy koleżanki, bo film jest od osiemnastu.
Blondynka zaczepia sąsiadkę i mówi:
- Co słychać u pani męża?
- Ależ ja jestem jeszcze panną!
- To pani mąż jest jeszcze kawalerem?
- Co słychać u pani męża?
- Ależ ja jestem jeszcze panną!
- To pani mąż jest jeszcze kawalerem?
Jasio zawsze chciał mieć braciszka, więc napisał przed Bożym Narodzeniem list do Świętego Mikołaja:
"Drogi Mikołaju, przyślij mi braciszka"
Następnego dnia Święty odpisał":
"Przyślij mi Twoją mamę"
"Drogi Mikołaju, przyślij mi braciszka"
Następnego dnia Święty odpisał":
"Przyślij mi Twoją mamę"
- Dlaczego blondynki czują zakłopotanie w damskiej ubikacji?
- Bo muszą same zdejmować własne majtki.
- Bo muszą same zdejmować własne majtki.
Na dworcu PKS blondynka podchodzi do kasy i prosi o bilet do Krakowa.
- Normalny? pyta kasjerka.
- A co, wyglądam na idiotkę?
- Normalny? pyta kasjerka.
- A co, wyglądam na idiotkę?





