Babcia i Jasiu idą do kościoła babcia się modli:
- moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.
Jasiu słysząc to też zaczął się modlić:
- Babci wina, babci wina, babci bardzo wielka wina :)
Jaś patrzy na mamę, która czyni bezskuteczne wysiłki, by uspokoić jego młodszego braciszka:
- Mamo, czy to aniołek przyniósł nam go z nieba? - pyta.
- Tak kochanie.
- He... To ja się wcale nie dziwię, że go stamtąd wyrzucili...
- Mamo, czy to aniołek przyniósł nam go z nieba? - pyta.
- Tak kochanie.
- He... To ja się wcale nie dziwię, że go stamtąd wyrzucili...
Idzie Jasio i babcia przez las nagle babcia mowi do Jasia patrz sie jak pająk je biedronke.A Jasio się pyta a co to jest dronka??
Święty Mikołaj pyta dzieci w szkole:
- Co chcecie dostać ode mnie na święta?
- Ja chcę lalkę Barbie - powiedziała Małgosia.
- A ja chcę piłkę - powiedział Krzyś.
- A Ty Jasiu - pyta Mikołaj. Co chcesz?
- Chcę do toalety.
- Co chcecie dostać ode mnie na święta?
- Ja chcę lalkę Barbie - powiedziała Małgosia.
- A ja chcę piłkę - powiedział Krzyś.
- A Ty Jasiu - pyta Mikołaj. Co chcesz?
- Chcę do toalety.
Jaś i Małgosia idą przez las. Małgosia widzi kopulujące zwierzątka.
- Jasiu co one robią? - pyta Małgosia.
- One się straszą.
Idą dalej. W pewnym momencie Małgosia zwraca się do Jasia:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Skręcają w krzaczki, Jasiu postraszył Małgosie i idą dalej. Po chwili Małgosia znowu mówi:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Jasiu znowu wziął Małgosie w krzaczki, postraszył. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy. Jasiu Już nie może a Małgosia znowu:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Jasiu podchodzi do Małgosi i mówi:
- Buuu! Ty niewyżyta ku***o.
- Jasiu co one robią? - pyta Małgosia.
- One się straszą.
Idą dalej. W pewnym momencie Małgosia zwraca się do Jasia:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Skręcają w krzaczki, Jasiu postraszył Małgosie i idą dalej. Po chwili Małgosia znowu mówi:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Jasiu znowu wziął Małgosie w krzaczki, postraszył. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy. Jasiu Już nie może a Małgosia znowu:
- Jasiu, Jasiu postrasz mnie.
Jasiu podchodzi do Małgosi i mówi:
- Buuu! Ty niewyżyta ku***o.
Rozmawia Jasio z kolegą:
- Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki...
- Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki...
Jak się dzieje,że mam złoto?-domyśla się Jaś w drodze do szkoły z Małgosią. Bo była wróżka.-uśmiecha się Małgosia.Być wróżką? Nie mam zielonego pojęcia!-mówił cicho Jaś.
Mama się pyta Jasia:
- dlaczego płaczesz?
- bo mi się śniło, że szkoła się pali
- Jasiu, nie płacz to tylko sen
- no i dlatego płacze.
- dlaczego płaczesz?
- bo mi się śniło, że szkoła się pali
- Jasiu, nie płacz to tylko sen
- no i dlatego płacze.
Jasio mówi do taty który ma 80 lat:
- Tato mam dla ciebie dwie wiadomości,dobrą i złą.
- Zacznij od dobrej.
- Na twoje urodziny przyjdą striptizerki.
- A zła?
- Będą w twoim wieku.
- Tato mam dla ciebie dwie wiadomości,dobrą i złą.
- Zacznij od dobrej.
- Na twoje urodziny przyjdą striptizerki.
- A zła?
- Będą w twoim wieku.
Pewnego dnia zajaczek zlowil zlota rybke. Rybka jak to zlote rybki maja w zwyczaju, rzekla :
- Zajaczku, wypusc mnie to spelnie twoje trzy zyczenia !
- Dobrze - odpowiada zajaczek - wypuszcze cie, ale jak spelnisz trzy pierwsze zyczenia misia, ktore wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajaczku ! Chcesz oddac swoje zyczenia misiowi ? - rybka nie kryla zdziwienia.
- Tak, to moj najlepszy przyjaciel ! - rzekl zajaczek.
- Dobrze, wiec zgoda ! - odparla zlota rybka.
Jakis czas pozniej mis budzi sie ze snu zimowego, przeciaga sie leniwie i mruczy zaspanym glosem :
- Sto ch..ow w dupe i kotwica w plecy, byle byla ladna pogoda... !!!
- Zajaczku, wypusc mnie to spelnie twoje trzy zyczenia !
- Dobrze - odpowiada zajaczek - wypuszcze cie, ale jak spelnisz trzy pierwsze zyczenia misia, ktore wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajaczku ! Chcesz oddac swoje zyczenia misiowi ? - rybka nie kryla zdziwienia.
- Tak, to moj najlepszy przyjaciel ! - rzekl zajaczek.
- Dobrze, wiec zgoda ! - odparla zlota rybka.
Jakis czas pozniej mis budzi sie ze snu zimowego, przeciaga sie leniwie i mruczy zaspanym glosem :
- Sto ch..ow w dupe i kotwica w plecy, byle byla ladna pogoda... !!!




