Na lekcji matematyki nauczyciel pyta dzieci: - Nad rzekę poszło piętnastu chłopców. Pięciu z nich rodzice nie pozwolili wchodzić do wody.
Ilu się kąpało?
- Piętnastu, panie psorze!
- wyrywa się Jaś.
Przychodzi Jasiu ze szkoły :
-Mamo,mamo dostałem 5 z histori !!!
Mama na to:
-Co sie cieszysz synku i tak masz raka...
-Mamo,mamo dostałem 5 z histori !!!
Mama na to:
-Co sie cieszysz synku i tak masz raka...
Jak się dzieje,że mam złoto?-domyśla się Jaś w drodze do szkoły z Małgosią. Bo była wróżka.-uśmiecha się Małgosia.Być wróżką? Nie mam zielonego pojęcia!-mówił cicho Jaś.
W niedzielę Jaś z Małgosią poszli z rodzicami na spacer. Gdzie idziemy?-pyta się tato. Do parku po szyszki-roześmiał się Jaś.
No wiesz co ci powiem!-krzyknęła Małgosia.
No wiesz co ci powiem!-krzyknęła Małgosia.
W szkole w której uczy się Jaś jest dobrze. Jasio pyta się nauczyciela:Czy można herbatę? Tak!-krzyknął nauczyciel. Robi nauczyciel herbatę i dodaję cytrynę. O boże no!_krzyknął nauczyciel.Czy ja nie wygnałem muchy?!





