Co wyjdzie w połączeniu blondynki z betonem??
- piasek
Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:
- Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
- Tysiąc złotych.
- To ja z przyjemnocią dam pani tysiąc dwiecie.
- Z przyjemnocią, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące!
- Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
- Tysiąc złotych.
- To ja z przyjemnocią dam pani tysiąc dwiecie.
- Z przyjemnocią, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące!
- Co jest pierwszą rzeczą jaką blondynki uczą się w czasie lekcji jazdy?
- W samochodzie można także siedzieć prosto.
- W samochodzie można także siedzieć prosto.
W szkole w której uczy się Jaś jest dobrze. Jasio pyta się nauczyciela:Czy można herbatę? Tak!-krzyknął nauczyciel. Robi nauczyciel herbatę i dodaję cytrynę. O boże no!_krzyknął nauczyciel.Czy ja nie wygnałem muchy?!
- Kiedy blondynka wie że straciła pracę?
- Kiedy widzi że z pokoju szefa wynoszą kanapę.
- Kiedy widzi że z pokoju szefa wynoszą kanapę.
Przychodzi policjant do sklepu i pyta:
- Czy są karty do gry?
- Są.
- To poproszę ósemkę.
- Czy są karty do gry?
- Są.
- To poproszę ósemkę.
Jak sie nazywa trzech facetow pod prysznicem?
- Wet Wet Wet.
- Wet Wet Wet.
Do sklepu radiowo-telewizyjnego wchodzi blondynka i prosi o radio.
- Czy chciała by pani radio na długie, czy krótkie fale?
- Na krótkie. Mam małe mieszkanie.
- Czy chciała by pani radio na długie, czy krótkie fale?
- Na krótkie. Mam małe mieszkanie.
Mama tłumaczy 19-letniemu synowi, informatykowi:
- Ile razy mam Ci powtarzać, że ja Cię urodziłam, a nie ściągnęłam z Internetu!
- Ile razy mam Ci powtarzać, że ja Cię urodziłam, a nie ściągnęłam z Internetu!
W niedzielę Jaś z Małgosią poszli z rodzicami na spacer. Gdzie idziemy?-pyta się tato. Do parku po szyszki-roześmiał się Jaś.
No wiesz co ci powiem!-krzyknęła Małgosia.
No wiesz co ci powiem!-krzyknęła Małgosia.






