Dzwoni telefon:
- Dzień dobry, czy mogę z Ewą?
- Niestety małżonki nie ma w domu.
- To wiem, jest u mnie - pytam, czy mogę...
Ojciec krzyczy na syna:
- Przestań się tak oglądać za dziewczynami, tylko zacznij się uczyć!
- Ale ja nie lubię się uczyć!
- Słuchaj, kto tutaj jest ojcem ja czy ty?
- Obaj jesteśmy
- Przestań się tak oglądać za dziewczynami, tylko zacznij się uczyć!
- Ale ja nie lubię się uczyć!
- Słuchaj, kto tutaj jest ojcem ja czy ty?
- Obaj jesteśmy
Podchodzi facet do blondynki i mówi:
- Opowiedzieć ci kawał o blondynkach?
- Ej uważaj se jestem mistrzynią boksu, a tam za sklepem stoi druga blondynka, która jest mistrzynią kung-fu a niedaleko niej blondynka, która jest mistrzynią bushido.
-Nie, nie trzy razy nie będę powtarzał.
- Opowiedzieć ci kawał o blondynkach?
- Ej uważaj se jestem mistrzynią boksu, a tam za sklepem stoi druga blondynka, która jest mistrzynią kung-fu a niedaleko niej blondynka, która jest mistrzynią bushido.
-Nie, nie trzy razy nie będę powtarzał.
- Mamo, Jasiu uderzył mnie w głowę - skarży się Małgosia.
- Czy to prawda, Jasiu?
- Nie, a jak będzie tak kłamała, to dostanie jeszcze raz...
- Czy to prawda, Jasiu?
- Nie, a jak będzie tak kłamała, to dostanie jeszcze raz...
Ojciec z Jasiem w sklepie. Jaś zobaczył kondomy i pyta się co to jest.
- To są kondomy i używa się ich dla ochrony podczas seksu.
Jaś podnosi jedno opakowanie i pyta:
- Czemu w środku są trzy?
- To dla chłopców z liceum. Jeden na piątek, jeden na sobotę,jeden na niedzielę.
Jaś podnosi paczkę z 6 kondomami i pyta:
- Dlaczego tu jest sześć?
- To jest dla studentów - dwa na piątek, dwa na sobotę i dwa na niedzielę.
Jaś spostrzega paczkę z 12 kondomami i zadaje to samo pytanie.
Ojciec na to:
- Synu, te są dla żonatych. Jeden na styczeń, drugi na luty, trzeci na marzec...
- To są kondomy i używa się ich dla ochrony podczas seksu.
Jaś podnosi jedno opakowanie i pyta:
- Czemu w środku są trzy?
- To dla chłopców z liceum. Jeden na piątek, jeden na sobotę,jeden na niedzielę.
Jaś podnosi paczkę z 6 kondomami i pyta:
- Dlaczego tu jest sześć?
- To jest dla studentów - dwa na piątek, dwa na sobotę i dwa na niedzielę.
Jaś spostrzega paczkę z 12 kondomami i zadaje to samo pytanie.
Ojciec na to:
- Synu, te są dla żonatych. Jeden na styczeń, drugi na luty, trzeci na marzec...
Jasiu siedzi na lekcji i pani się go pyta:
-Jasiu gdzie położyć papugę?
-Wpierdolić ją na szafę
-Jasiu jeśli jeszcze raz tak powiesz pujdziemy do derektora
-To gdzie położyć papugę?
-Wpierdolić ją na szafę
-Jasiu idziemy do derektora
PÓŹNIEJ..
Dyrektor się pyta:
-Jasiu co zrobiłeś
-No bo pani nauczycielka spytała się gdzie położyć papugę, a ja powiedziałem, żeby wpierdolić ją na szafę.
-A po chuj tak wysoko?!
-Jasiu gdzie położyć papugę?
-Wpierdolić ją na szafę
-Jasiu jeśli jeszcze raz tak powiesz pujdziemy do derektora
-To gdzie położyć papugę?
-Wpierdolić ją na szafę
-Jasiu idziemy do derektora
PÓŹNIEJ..
Dyrektor się pyta:
-Jasiu co zrobiłeś
-No bo pani nauczycielka spytała się gdzie położyć papugę, a ja powiedziałem, żeby wpierdolić ją na szafę.
-A po chuj tak wysoko?!
Noc poślubna. Młodzi leżą w łóżku i palą papierosy po skończonym akcie.
- Czy miałaś przede mną jakiegoś faceta?
- Ależ co ty, kochanie, żadnego.
- A ja miałem.
- Czy miałaś przede mną jakiegoś faceta?
- Ależ co ty, kochanie, żadnego.
- A ja miałem.
Pani poleciła dzieciom napisać wypracowanie na temat "Matka jest tylko jedna". Następnego dnia Pani pyta dzieci:
- Aniu?
- Najbardziej kochamy nasza mamę, Bo Matka jest tylko jedna.
- Bardzo ładnie!
W końcu przyszła kolej na Jasia, więc czyta:
- Wieczorem, gdy ojciec z matką do stołu zasiedli, krzyknęli na Małgosię by z lodówki przyniosła trzy flaszki wyborowej. Małgosia poszła do lodówki I krzyknęła: "Matka! Jest tylko jedna!"
- Aniu?
- Najbardziej kochamy nasza mamę, Bo Matka jest tylko jedna.
- Bardzo ładnie!
W końcu przyszła kolej na Jasia, więc czyta:
- Wieczorem, gdy ojciec z matką do stołu zasiedli, krzyknęli na Małgosię by z lodówki przyniosła trzy flaszki wyborowej. Małgosia poszła do lodówki I krzyknęła: "Matka! Jest tylko jedna!"
Tu seks telefon, spełnię twoje najskrytsze pragnienia!
- Genia to ja! Kup chleb do domu...
- Genia to ja! Kup chleb do domu...
Tata do Jasia:
- Jasiu, idź pomalować okna masz farbę i maluj.
- Dobrze tato.
Po 2 godzinach przychodzi Jasio do taty i pyta:
- A futryny też pomalować?
- Jasiu, idź pomalować okna masz farbę i maluj.
- Dobrze tato.
Po 2 godzinach przychodzi Jasio do taty i pyta:
- A futryny też pomalować?





