Przychodzi policjant do sklepu i pyta:
- Czy są karty do gry?
- Są.
- To poproszę ósemkę.
Pewnego dnia było dwóch policjantów.
Pierwszy teraźniejszy ,drugi przyszły.
Jakim lizakiem zatrzymuję się ludzi?-pyta pierwszy drugiego. Lizakiem do lizania-roześmiał się drugi policjant.
Pierwszy teraźniejszy ,drugi przyszły.
Jakim lizakiem zatrzymuję się ludzi?-pyta pierwszy drugiego. Lizakiem do lizania-roześmiał się drugi policjant.
Zezowaty policjant zatrzymuje trzech pijanych mężczyzn.
- Nazwisko! - zwraca się do pierwszego, patrząc na drugiego.
- Jan Kowalski - odpowiada drugi.
- Was nie pytałem - mówi policjant do drugiego, patrząc na trzeciego.
- Ja nic nie mówiłem - odpowiada trzeci.
- Nazwisko! - zwraca się do pierwszego, patrząc na drugiego.
- Jan Kowalski - odpowiada drugi.
- Was nie pytałem - mówi policjant do drugiego, patrząc na trzeciego.
- Ja nic nie mówiłem - odpowiada trzeci.
Policjant chwali się narzeczonej:
- A poza tym czytam bardzo dużo książek.
- Naprawdę? Czytałeś Norwida?
- Nie. A kto to napisał?
- A poza tym czytam bardzo dużo książek.
- Naprawdę? Czytałeś Norwida?
- Nie. A kto to napisał?
Dwóch policjiantów wyszlo z samochodu i jednemu wypadlo lusterko kłócą sie nie to moje lusterko nie to moje lusterko idziemy do komendanta jakie debile przeciez to moje lusterko komendant idzie do domu córka sie pyta tato dasz na kiszonkowe nie corka zaglada do kieszeni a tam zdiecie jakies kobiety mama tata ma nową kóre gdzie pierwsz rucham hahahahahahahahahahahahahahaha.
Przychodzi policjant do baru i mówi:
- Poproszę porcje frytek.
Na to barman:
- Nie mamy ziemniaków.
- Nie szkodzi. Zjem z chlebem.
- Poproszę porcje frytek.
Na to barman:
- Nie mamy ziemniaków.
- Nie szkodzi. Zjem z chlebem.
Idzie dwóch milicjantów. Wyciągają kanapki, jeden w tym momencie przeszedł na druga stronę jezdni. Drugi idzie za nim i go pyta:
- Dlaczego przeszedłeś ? - Na to tamten :
- Bo dentysta kazał mi jeść druga strona.
- Dlaczego przeszedłeś ? - Na to tamten :
- Bo dentysta kazał mi jeść druga strona.
Policjant w ksiegarni :
- Prosze o cos gleboko intelektualnego, pobudzajacego do myslenia.
-Moze Kafke ?
- Dziekuje, juz pilem.
- Prosze o cos gleboko intelektualnego, pobudzajacego do myslenia.
-Moze Kafke ?
- Dziekuje, juz pilem.
Przychodzi milicjant do księgarni i pyta:
- Czy ma pani cos Hemingwaya ?
- Mam - odpowiada sprzedawczyni - " Stary człowiek i morze ".
- To ja poproszę " Morze ".
- Czy ma pani cos Hemingwaya ?
- Mam - odpowiada sprzedawczyni - " Stary człowiek i morze ".
- To ja poproszę " Morze ".
Policjant wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadła.
- Jakie?
- Jedno lewe, drugie prawe!
- Jakie?
- Jedno lewe, drugie prawe!





